Eugeniusz Rychlicki - Dawni buntownicy

Georg Heym pokazał w apokaliptyczny
sposób degradację i krytykę skupisk
miejskich za ich tłoczność
smrodliwość i groźbę zagłady
Zbyt młody a już odszedł

Alfred Lichtenstein uwolnił
swoją wyobraźnię i ujrzał pustkę
August Stramm pociął szyk wierszy
rozbroił logikę i składnię
rozsypał zrozumienie
zdmuchnął przesłanie
i wpadł w szczelinę międzylodowcową
a jego krytycy wpuścili w tekst kilka
przypadkowych cyferek w kroplach

Theodor Daubler napełniony uznaniem
popadł w entuzjazm promieniujący
sobą przez swoją przyczynę
w abstrakcji niesionej w kapeluszu

Tristan Tzara załadował w siebie dadaizm
i przewiózł do Paryża
Nie omijał gwałtownych reakcji
a sprzeciw wobec współczesnej wojny
poprawiał mu nastrój
Szturm na mieszczańską cywilizację
i rozłupanie wrażliwości na czworo
jak zapałkę postawiło go na stole
Nie chciał na nim siedzieć ale
chętnie siedział

Tacy wichrowi oddani
nie czuli na dolegliwości sprzeciwu
nie tolerowali gwoździ w czekoladzie

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org