Stary stolarz nucąc o Krakowie ukochanym
stał pod Drzewem gdy nadeszła ona
— spojrzał i pomyślał
„Ewa najprawdziwsza” i była to
Ewa najprawdziwsza
„Niech Pani popatrzy jakie drzewo piękne
— gdyby Adonai zechciał tylko
to stół mógłbym dla Niego”
A ona uśmiechnęła się tylko
i wzięła go pod rękę i porwała
między zapachy i barwy Ogrodu

Oglądam go coraz częściej. kiedy M. nie odbiera
telefonów natrętna cisza podsuwa domysły. wtedy wiem:
wezbrana rzeka wyrzuca zgniłe zielsko
zadając sobie pytanie o bycia sens

nagle zawalony most i tunel bez dostępu światła
ciemność przesuwa obrazy żywego filmu. śmierć
wyszczekuje skoczną piosenkę aby zwabić na mróz

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org