• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Prześwietlony światłem które przecieka Ścieśniony w lata Jak
    źdźbła zeschłej trawy Ich dzielność ofiarność oddanie Minęły
    wraz z nimi bezpowrotnie - Sznur opowieści z żalu po nich
    drwi Naigrywa z win

    Uwiedziony prognozą pasjansowych pieśni Z odpustowym
    wisiorem na zapadłej piersi Wyświechtany jak wróżby
    po stokroć szeptane - Porządkiem rzeczy Pewną
    odpowiedzią Samobójczą przybiegam zabliźnić znów ranę
    Nienagannie zadaną dokładnością

    Stary stolarz nucąc o Krakowie ukochanym
    stał pod Drzewem gdy nadeszła ona
    — spojrzał i pomyślał
    „Ewa najprawdziwsza” i była to
    Ewa najprawdziwsza
    „Niech Pani popatrzy jakie drzewo piękne
    — gdyby Adonai zechciał tylko
    to stół mógłbym dla Niego”
    A ona uśmiechnęła się tylko
    i wzięła go pod rękę i porwała
    między zapachy i barwy Ogrodu