Janina Barbara Sokołowska - Psychiatryk

Oglądam go coraz częściej. kiedy M. nie odbiera
telefonów natrętna cisza podsuwa domysły. wtedy wiem:
wezbrana rzeka wyrzuca zgniłe zielsko
zadając sobie pytanie o bycia sens

nagle zawalony most i tunel bez dostępu światła
ciemność przesuwa obrazy żywego filmu. śmierć
wyszczekuje skoczną piosenkę aby zwabić na mróz

ludzka egzystencja staje się cywilizacją depresji

czuję się dziwnie w tym miejscu jakbym lepiła kulkę
z piasku. jej rozszerzone źrenice żeby szukać w nich
zgody na ten świat. jaki jest

nie wiem jakich użyć argumentów
ciężko wpychać słońce w mrok

 

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org