Kalina Izabela Zioła - Stara Ormianka na Krymie

każdego ranka
stoi przy zejściu na plażę
z koszem
przykrytym kolorową chustą
 
lśniące warkocze
próbują sięgnąć ziemi
naznaczona czasem twarz
błyszczy miedzią

 

mijam ją
i nagle dogania mnie
głośne wołanie
czurczchela pachława
czurczchela pachława
 
zamknięte w winnym soku
orzechy kuszą krągłością
z palców zlizuję
lepkość miodu
słodycz ormianskich delicji
topnieje w promieniach słońca
i na języku
 
pachnie latem

 

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org