Grzegorz Bazylak - Trio Witebsk gra Szostakowicza

Od ekshumacji do egzekucji
Czy to już brek sit----    

Głuchy co innego
Ale słyszy----    

Według Alberto Moravi
Południe to godzina duchów
I wtedy jak co dzień
Przychodzi poeta
W huku żużlowych wiraży
Z wyciem opętanych radiowozów
Pośród warkotu nadlatujących helikopterów
pełnych poćwiartowanych zwłok z
codziennej porcji drogowych wypadków
W ciemnych i ciasnych korytarzach pełnych
Zgiełku esemesów i splątanych sieciowych powiązań
Zapala światło

Które nagle gaśnie
Po przejściu kilku wydepilowanych
opakowanych lycrą
pontonów

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież