Otton Grynkiewicz - Limeryki (3)

* * *

Na limerykach nie zrobił kariery,
trzymał się ciągle eroto-maniery.
Powiedziano, że świntuszy,
więc przekornie stulił uszy –
napisał wierszyk, w nim – cztery litery.

 


 

* * *
Mieli rodzice miłego dzidziusia,
pieluchy moczył, do łóżeczka siusiał.
Po latach zmężniał, ma szyk i urodę:
wzięty polityk – teraz „leje wodę”.
Do zaprzestania nic go już nie zmusi.

 


 

* * *
Lubczyk nie kupczy, ziele bardzo tanie,
z rosołem, zupą tworzy smaczne danie.
Lubczykowym smakiem
i afrodyzjakiem
wzmacnia libido, to jego zadanie.

 

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org