śnił mi się dzisiaj wiersz,
wiersz  o Bogu,

wiersz był piękny, na pewno,
piękny, skoro płakałam czytając na głos,
a słuchacze płakali słuchając mnie płaczącej,
gdy czytałam wiersz,
już to uświadomiło mi, że śnię;
poza maturzystami nikt już nie szlocha słuchając wierszy,
a  i oni jedynie z bezsilności

                                    Dedykuję Panu Stanisławowi Srokowskiemu z Wrocławia

Pozbawieni człowieczeństwa,
odarci z życia za życia,
gdy skórę jak rękawiczki zdejmowali
z wierzgających ludzkich rąk.
Diabeł zszedł między ludzi
a batiuszka ** święcił na ołtarzu niebieskim
narzędzia śmierci: siekiery, widły, kosy,
piły i noże, aby czas opętania trwał.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org