Andrzej S. Dyszak - Pisać poetycko, ale prosto i zrozumiale

Promocja wydanego w 2016 r. nakładem Wydawnictwa Tekst tomu wierszy Wiesława Trzeciakowskiego pt. Religisso odbyła się trzykrotnie: 6 grudnia 2016 r. w Klubie Inteligencji Katolickiej, 9 lutego 2017 r. w Kawiarni Literackiej klubu „Modraczek” i ostatnio 20 kwietnia 2017 w Galerii Autorskiej Jana Kai i Jacka Solińskiego.

Nie sposób w tym miejscu nie przypomnieć wcześniejszych zbiorów poetyckich Wiesława Trzeciakowskiego, począwszy od debiutanckiego Chłopca z różą z 1979 r., poprzez dwa tomiki z połowy lat 90. XX w. (Książę pisze list i Ogród moralny), po cztery zbiory wydane w latach 2002-2012: Wyrywanie się (2002), Błękitne ciała (2008), Miasto ze słów (2011) i W nieprzerwanym ciągu (2012).

Tytuł najnowszego tomiku – Religioso jest tożsamy z tytułem wiersza Religioso, będącego wynikiem „domowych rekolekcji przed Wielkanocą” w kwietniu 2014 r. Jest to zbiór pięćdziesięciu trzech wierszy, spośród których kilka powstało w latach 2014-2015, a dwa są starsze i wcześniej już drukowane: Opowieść o liściu z roku 2000 i Spotkanie autorskie z 2003.

Wbrew tytułowi nie są to tylko wiersze religijne. Twórczość Wiesława Trzeciakowskiego jest wielotematyczna i wielobarwna. Rzecz by można, że jest to autor uniwersalny – jeśli chodzi o sprawy, których swoim poetyckim słowem dotyka. Subiektywne doznania i refleksje poety mogą stać się udziałem każdego wrażliwego czytelnika tych wierszy (taka jest istota poezji, by wywoływać w odbiorcy jego doznania). I tu warto zacytować fragment jego krótkiego utworu SMUTNE WIERSZE z tomu Wyrywanie się: Dlaczego pan pisze smutne wiersze? / Ktoś pyta / Smutne wiersze? Nie rozumiem / Dlaczego wiersze nie mogą być smutne. Wiersze Wiesława Trzeciakowskiego nie są smutne, tylko ich autor próbuje odpowiedzieć na nurtującego każdego człowieka pytania, dlatego są to często wiersze o śmierci, jak NIĆ, KWITNĄCY SAD, NOVALIS, POGRZEB, PYTANIE DO HEIDEGGERRA, STARY PROFESOR. Są też oczywiście w wymienionych tomach poetyckich wiersze religijne (np. OPOWIEŚĆ O LIŚCIU, DROGA DO JEROZOLIMY, CHRYSTUS, MEDALIK NA SZYI, GORZKIE ŻALE, O MOIM ŻYCIU), ale przede wszystkim są to wiersze autobiograficzne (np. FOTOGRAFIE, ZDARZENIE, SPÓŹNIONE ODWIEDZINY, LATO NAD RZEKĄ, KILKA DNI W MIĘDZYZDROJACH).

W całej poezji ich autora dostrzec można nawiązania do świata antyku (zwrócić w tym miejscu warto uwagę na podzbiór wierszy z tomu Wyrywanie się, zatytułowany Magazyn starożytności). W. Trzeciakowski umiłował antyczną Grecję, czerpiąc z jej mitologii, filozofii i poezji. Nie bez kozery za jednego z największych twórców poezji światowej uznaje aleksandryjskiego poetę z początku XX w., Konstandinosa Kawafisa (jemu to poświęcił wiersz NIEZNANY LIST KAWAFISA z tomu Błękitne ciała). Trzeba też wymienić innych twórców bliskich Trzeciakowskiemu, a mianowicie Novalisa, którego jest tłumaczem (tu odsyłam do wiersza NOVALIS z tomu Wyrywanie się), oraz Tomasza Manna (autorowi Czarodziejskiej góry poświęcił wiersz PIÓRO TOMASZA MANNA  z tomu Miasto ze słów). Mówiąc o tłumaczeniach Novalisa nie sposób też nie przypomnieć niedawno wydanego w serii Galerii Autorskiej, z linorytami Jacka Solińskiego, tomu wierszy Georga Trakla w tłumaczeniu Wiesława Trzeciakowskiego.

Należy w tym miejscu także powiedzieć o licznych utworach, których „bohaterami” są znane, mniej lub bardziej sławne postaci minionych epok, zarówno ważne dla kultury polskiej, jak i ogólnoświatowej (kilka tytułów: EDITH PIAF, CESARZ MAKSYMILIAN I NA ŁOŻU ŚMIERCI, MARLENA DIETRICH, JACEK MALCZEWSKI, ARTUR RIMBAUD, CHOPIN, HERBERT).

Nieprzypadkowo też tomik Religioso inicjuje utwór Dedykacje, bowiem czternaście wierszy ma swoich adresatów. Są oni albo bezimienni, jak „Ci, którym się wydaje, że są niekochani” z wiersza Nocna piosenka i „artyści” z wiersza Pomiędzy, albo wymienieni z imienia i nazwiska (wśród nich znajdują się bydgoscy i toruńscy naukowcy, autorzy wierszy, poeci i artyści – malarze, aktorzy, o których w wierszu Dedykacje Autor napisał, że Jesteście ważniejsi / Niż te wiersze / Wam przypisane. To też nie nowość w poetyckim dorobku Wiesława Trzeciakowskiego, bowiem we wcześniejszych tomikach znajdziemy wiersze dedykowane osobom żyjącym, w jakiś sposób związanym z Autorem, jak np. wiersz W CHOJNICACH (dedykowany Kazimierzowi Rinkowi i jego żonie) , czasami adresaci wierszy wymienieni są w ich tytułach, np. JOANNA WITT JONSCHER MALUJE OBRAZ „LILIE”.

Wracając do tomu Religioso, wskazać trzeba dwa główne jego obszary tematyczne, a mianowicie: wspomniany już antyk i chrześcijaństwo, które łączy motyw miłości, jedna z wartości cenionych przez Platona i głoszona przez Chrystusa.  W swoisty sposób oba te porządki (starożytny, przede wszystkim grecki, i pochrystusowy) łączy wiersz pt. Fajdros z Aten relacjonuje mowę św. Pawła Apostoła, w którym poeta pisze: kochając, dźwigasz Olimp, / … / I nigdy byś go nie udźwignął, / Gdyby nie miłość. Szeroko rozumiana miłość (czasami tajemnicza, niejednoznaczna, inna) to wszakże też nie nowy wątek wierszy Wiesława Trzeciakowskiego. Tu znowu można powtórzyć dla przypomnienia tytuł KWITNĄCY SAD i dla przykładu zacytować np. dwie końcowe zwrotki wiersza DALEKO OD WERONY:

Czekamy, na coś, na kogoś, o jakże tęsknimy!
I staramy się ten kolor tęsknoty dokładnie określić
Na szarym tle czasu.

Kochamy, lecz nie o tej samej miłości myślimy
Wciąż mało siły w sercach, daleko do Werony.

Do antycznych realiów (czasami pozornie tylko tytułami) nawiązują m.in. takie wiersze, jak np. Gorgias z Elidy, Łódź Glaukosa z Tenos czy Atlantyda. Kwintesencją religijnych refleksji Autora mogą być słowa z wiersza Religioso, w którym grzesznym bestiom przeciwstawia on pięknych aniołów, a za wzór postępowania stawia świętych, którzy nie zdeptali w drodze / Nadłamanej gałązki, upatrując w braku wiary i miłości kurczowe trzymanie się miecza i drogi zemsty (notabene: słowa te można dedykować dzisiejszym naszym rządzącym politykom).

Dla mnie osobiście ważne też są wiersze Wiesława Trzeciakowskiego poświęcone naszemu rodzinnemu miastu – Bydgoszczy, jak KATEDRA W BYDGOSZCZY, OBRAZEK Z ULICY GDAŃSKIEJ, BULWAR NAD BRDĄ czy KACZKI NAD BRDĄ, a także te, w których tylko elementy pejzażu miasta stają się pretekstem do głębszych refleksji, jak SCHODY KOŚCIOŁA ŚW. ANTONIEGO i WIEŻA KOŚCIOŁA ŚW. ANTONIEGO. W tym samym kręgu tematycznym sytuują się wiersze, których tłem lub pierwszym planem są bydgoskie Jachcice i jachcicka Brda, jak np. ATLANTYDA czy ODWIEDZINY, gdyż Jachcice są wspólną (Wiesława Trzeciakowskiego i Jerzego Riegla, którego fotografie towarzyszyły spotkaniu w Galerii przy ul. Chocimskiej 5, a także moją) domową ojczyzną, arkadią lat dzieciństwa (moja rodzinna ulica Średnia, gdzie mieszkałem przez dwadzieścia lat od roku 1957,  sąsiaduje równolegle z ulicą Niecałą, przy której w bliźniaczych kamienicach urodzili się obaj twórcy będący bohaterami tego wieczoru).

W wierszach Autora Religioso pojawia się także szersza ojczyzna, Polska, a nawet – rzec by można – troska Wiesława Trzeciakowskiego o tę wspólną wartość. Przywołam tu takie tytuły, jak DAJ, BOŻE, POLSCE i EMIGRACJA.

Na wspomnianym na wstępie wieczorze w Klubie Inteligencji Katolickiej zaabsorbowały mnie słowa Wiesława Trzeciakowskiego, który powiedział, że unika wyszukanych metafor, że chce, by jego utwory były zrozumiałe dla czytelników, że stara się pisać wiersze językiem prostym. Już w wierszu ARS POETICA  z 1996 r. napisał on tak:

Z tym, co Cię czyta, szukaj wspólnego języka
Bądź oliwą na ranę, miłym przewodnikiem
W twym kryształowym zamku pozwól się spotykać
Cudom muzyki z cudami języka.

Nie będąc ani literaturoznawcą, ani krytykiem literackim, i nie uznając jakichś szczególnych swoich kompetencji, by wygłaszać sądy o poezji, jeśli wypowiadam się o czyjejś twórczości poetyckiej, to właśnie zwracam uwagę na język, posługując się dostępnymi mi narzędziami językoznawcy. Bowiem to, czy jakiś tekst ma walor poetycki, świadczy jego język, funkcja, jaką język ten spełnia. A jest to właśnie funkcja poetycka, gdy język zwraca uwagę odbiorcy sam na siebie: na formy i struktury językowe, jakimi posłużył się autor. Wszakże gdyby nie niezwykłe, tzn. metaforyczne (ale niecodzienne, niebanalne) użycia i połączenia słów (jak np. oliwa dobrego słowa, muzyka tańczy palcami), z których Wiesław Trzeciakowski buduje swoje wiersze, i ukryte sensy, którymi przemawia do uczuć i intelektu czytelnika, nie można by mówić o poetyckości proponowanych przez niego tekstów. Myślę, że czytając takie np. wiersze z tomu Religioso, jak np. GRZECHY MŁODOŚCI,  KROPLÓWKA MIŁOŚCI, JESTEŚ W MOIM ŻYCIU, NIE POWIEM, POMIĘDZY, WIEŻA WIARY, stwierdzimy, że Wiesław Trzeciakowski  posługuje się językiem w sposób prosty, ale i poetycki.

 


Wiesław Trzeciakowski, Religisso, Warszawa 2016, Wydawnictwo Tekst.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież