Małgorzata Chomont - Wielkie Szczęście

Ostatnio wszystko mam za wielkie…i but na prawej nodze...i nawet sukienkę…i krzesła w moim domu stały się za wielkie, by spocząć na nich to wyzwanie wielkie.
Serce mam też wielkie, ale czy oznacza to, że kochać mogę więcej?
Ostatnio w moim małym świecie wszystko jest za wielkie…Choć nie miałabym nic przeciw temu, by pewnego dnia do moich drzwi zapukało…Prawdziwe Wielkie Szczęście.

Chciałabym posiąść tę wiedzę, o której mówią starzy górale, że prawdziwe szczęście to… mieć szczęście bez miary…W zasadzie to proste... to tylko kwestia Wiary.
Wierzę więc szczerze, choć po ludzku pukania do drzwi nadsłuchuję, mając przy tym nadzieję, że Szczęście adresów nie pomyliło.

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież