Stefan Marian Żarów - Uchwycenie zamyślenia w poezji Joanny Kłaczyńskiej

Wyznacznikiem twórczości poetyckiej Joanny Kłaczyńskiej jest spostrzeganie zastanych zjawisk, sytuacji czy codziennych zdarzeń tak ,,oczywistych” dla większości ludzi. Utrwalone w zapisie, jakim jest wiersz w swej klasycznej konstrukcji wywołują kolejne pytania - dylematy tym razem w czytelniku. Taka jest poezja powstająca na wewnętrznej wrażliwości opartej na podbudowie antropologiczno - filozoficznej. Powstaje się jednak we mnie dylemat, czym można jeszcze zaskoczyć współczesnego czytelnika?

Czy wystarczającym atutem jest podejmowanej problematyki codzienności? Czy autorka wykonująca profesją lekarza medycyny, która w swej długoletniej praktyce zawodowej borykała się z całym spektrum dotyczącym stanu fizycznego swoich pacjentów jest wstanie pokonać obudowane w potocznej opinii stereotypy o zaniku wrażliwości? Przekonuje się jednak po lekturze wierszy, że  poetka przy swoim profesjonalizmie obdarzona jest dużą dozą empatii. Zarazem nie zaskakuje mnie w poruszanej przez autorkę problematyce, kosmologiczne odniesienie do problematyki życia jako bytu i jego czasoprzestrzeni np. w wierszu pt. Z pyłu:

Z pyłu gwiazd zrodzeni.
umarłych słońc dzieci
w album nieba wpatrzeni,
gdzie blask wygasły świeci.

To stare fotografie,
dzieje dawno minione
i tylko myśl się błąka,
czy dla węgla, wodoru i tlenu
jest ta kosmiczna udręka,
czy dlatego ginie gwiazda,
by narodził się człowiek.

A serca gwiazd umarłych
co się diamentem stały,
czy to ten sam węgiel,
co nas stworzył
taki doskonały.

Po drugiej stronie bieguna tej twórczości w wierszu pt. Sen ci opowiem, odnajdujemy tęsknotę za tym, co stanowiło naszą tożsamość, co jest zapisane w indywidulanej historii każdej jednostki. Ta niemożność powrotu determinuje biologiczność człowieka w wpisanym w nas kodzie nieuchronności przemijania. Autorka odwołuje się w podświadomości do tych zdarzeń, które zapisały się w samych superlatywach na kartach życia, ze świadomością, że młodość i nakładające się wspomnienia tamtych dni mogą się jeszcze zdarzyć się tylko w snach.

Rzeki nurt zielony
Złoty żwir na dnie
Jestem taki młody
We śnie we śnie (…)

by spuentować:

I oczy mam zamknięte
Nie budźcie dzisiaj mnie
chcę zostać w dawnym świecie
w moim śnie 

Życie w swej nieodgadnionej naturze wielopostaciowości jest największym cudem świata, który jest urzeczywistniony potwierdzeniem istnienia siły sprawczej bez względu, do jakich przyczyn oraz zjawisk odwołują się kosmolodzy. Pisał o tym m.in. ks. prof. Michał Heller w swej Kosmologii relatywistycznej znany również, jako specjalista kosmologii kwantowej. Wspomnę także w tym miejscu wcześniejsze prace badawcze nieodżałowanego ks. prof. Włodzimierza Sedlaka, który był twórcą teorii światła, a któremu autorka dedykowała jeden ze swoich wierszy. Jednak po lekturze niektórych utworów upewniamy się, że Joanna Kłaczyńska umiejętnie, z lekka stawiając się w roli obserwatora, potrafi jednak ironizować z wielkich naukowców tego świata, czego adekwatnym przykładem jest wiersz pt. Kosmologia:

Ten Mocarz,
który w balon dmucha
napełniony gwiazdami,
co galaktyki rozpędza
i osobliwością
jak petardą rzuca,
Ten, który życie koduje,
by chronić je przed nami,
bawi się jak harcerz
w podchody
i z mędrców żartuje.

Mamy w tej twórczości potwierdzenie płynności zachodzących zjawisk, a zarazem egzystencjalnych dylematów dotyczących nieodkrytych tajemnic ludzkiego istnienia i poszukiwania punktów odniesienia w codziennym funkcjonowaniu z cała sferą ludzkiej natury, a szczególnie z potrzebą czułości i zachowania intymności. W twórczości odnajdujemy piękne przepełnione estetyczną wrażliwością opisy zwiedzanych miejsc np. wiersze: Sandomierz czy Barcelona. Poetka odwołuje się także w swoich wierszach do trudnej historii jednostek i narodów i przypomina o patologii eksterminacji np. wiersz Tor do Workuty:

W salonce kawior i wódka,
dzień zda się nie mieć końca,
miarowo stukają koła,
noc odpoczynku za krótka.

Za oknem kosmiczna pustka,
mróz tnie jak nożem, ogłusza,
czas i pustość na wieki zamarzły,
nawet światło się nie porusza.

Ta bryła zmarznięta na granit,
zapis bólu męki Golgoty,
ten tor święty cmentarny bez końca,
to szeroki tor do Workuty

Na zakończenie swojej próby przedstawienia zagadnień twórczości Joanny Kłaczyńskiej powołam się na wyjątkowo wymowny ze względu na zawartą treść wiersz, który jest
ukierunkowany na stronę etyczną naszej egzystencji. Wiersz pt. Jeżeli:

Jeżeli nie wiesz
jak się zachować,
zachowaj się przyzwoicie.

Jeżeli nie wiesz
jak czynić,
czyń tak jakbyś chciał,
by czyniono tobie.

Jeżeli nie wiesz,
którą wybrać drogę,
wybierz najprostszą.

Jeżeli nie wiesz
jak dojść do celu,
idź ostrożnie.

Jeżeli nie wiesz
gdzie twój cel,
zapytaj sumienia.

Odwołam się tutaj do potwierdzenia znaczenia prawa naturalnego, tej odwiecznej prawdy na którą powoływał się również Leszek Kołakowski - artykuł z 1965 roku ,,Jezus Chrystus - Prorok i reformator” czy opublikowany pośmiertnie esej z lat 80. XX wieku ,,Jezus ośmieszony. Esej apologetyczny i sceptyczny”, w których przestrzega przed wyzbyciem się zasad i praw, które ukształtowały naszą kulturę. W innym przypadku doprowadzi to do jej degradacji i unicestwienia. Obyśmy nie stali się bezwiednymi świadkami początku zachodzących negatywnych zjawisk w naszej kulturze. Rozróżnienie dobra i zła jest realne i zakorzenione w porządku, który nas przekracza i nie jest zależne od ustaleń większości, rządów, organizacji czy co ważne każdego z nas. Kiedy prawo naturalne zniknie, jako podstawowy fundament ludzkiej egzystencji determinujący istnienie wartości niezmiennych, wówczas nastąpi śmierć cywilizacji, której spadkobiercami jesteśmy.

Polecam Państwu poezję Joanny Kłaczyńskiej, członkini prężnego Mieleckiego Towarzystwa Literackiego, która późno odkrywszy w sobie głos muz poezji z orszaku Apollina w stosunkowo krótkim czasie została autorką trzech tomików poetyckich. A są to: Przed zmierzchem (2014), Melancholia elegancka siostra smutku (2015) i Sen ci opowiem (2016). Niewątpliwie atutem dojrzałości tej poezji jest fakt, że autorka od lat ma styczność ze szeroko pojętym środowiskiem literackim, jako żona Włodzimierza uznanego powieściopisarza - autora między innymi zekranizowanej powieści Popielec. Przy lekturze tych wierszy, życzę wielu doznań estetycznych, zadumy i refleksji, którą ta poezja wywołuje. Jest ona pozbawiona nowomodnych udziwnień, pełna pokory oraz odpowiedzialności za słowo, wyjątkowo jak na współczesne uwarunkowania klasyczna w formie, mocno osadzona w otaczającą nas codzienności z całym spektrum inwentarza. Poetka świadomie przekazuje nam poprzez słowa nie tylko spostrzegane treści, ale także emocje i krajobrazy.

 


 

Bibliografia:
 

Przed zmierzchem, Wydawnictwo. Sowello, Rzeszów 2014.
Melancholia elegancka siostra smutku, Wydawnictwo Sowello Rzeszów 2015.
Sen ci opowiem. Wydawnictwo Sowello, Rzeszów 2016.
"Artefakty. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny" 2014, nr 3.
"Artefakty. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny" 2015, nr 4.
"Artefakty. Mielecki Rocznik Literacko-Kulturalny", 2016, nr 6.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież