I
Joanna Kłaczyńska wydała pierwszy tomik wierszy ledwie przed dwoma laty, drugi – przed rokiem, i już doczekała się przychylnych komentarzy od aż trzech krytyków literackich, co jest dziś – w okresie słabego zainteresowania recenzentów bieżąco publikowaną poezją – absolutną rzadkością. Musiało to wyniknąć przecież nie tylko z zaciekawienia, co pisze żona znanego prozaika, Włodzimierza Kłaczyńskiego, ale raczej i przede wszystkim z samej wartości jej obydwu książek.

Zatracam granicę między snem a jawą
staje się tak przeźroczysta
jak oczy umarłej kobiety
zaskoczonej niespodziewaną śmiercią

Przebudzenie dzieje się w środku snu
nie potrafię a może nie chcę z niego wyjść
idę do sklepu jem śniadanie
jakbym to robił na jawie
kawa smakuje jak kawa
jabłko jak jabłko
poranna prasa ma zapach farby drukarskiej
książka pachnie wierszami

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org