Grażyna Wojcieszko - Ona (I)

pewnie widywano tu już niejedną ucztę
może wydawano tu i większe przyjęcia
dla niej to miejsce zupełnie wyjątkowe
długo szukała

jeszcze na początku listopada kręciła się
po okolicy sondowała grzebała szperała

z pierwszym śniegiem
sporządziła listę gości
dopięła na ostatni guzik
swój czas a potem

potem
głowę oparła o wykrot i usnęła

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież