• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    To co mi przeszkadza w tomie wierszy Andrzeja Ballo pt. „Poniekąd” to niechęć autora do opisywania sytuacji, które powodują wiersze, tego charakterystycznego dla wielu poetów po 1989 zaczepienia wiersza w rzeczywistości i zdarzeniu. Zaledwie w kilku wierszach mamy wspomnienie takiej rzeczywistej sytuacji np.  przebywania na cmentarzu na grobie rodziców, remontu, albo picia kawy w łóżku. Niestety A. Ballo nie przekracza dokonań poezji lat 90-tych, nie pcha jej na przód, ale cofa się do literatury z wcześniejszej epoki, a nawet dalej, czego wyrazem jest wiersz „Historia literatury według mnie”. Poeta pokazuje w nim historię dojrzewania siebie jako twórcy. Po młodzieńczych fascynacjach twórczością Hemingwaya, Cervantesa, Horacego, A. Ballo zainteresował się poezją polskich poetów przeklętych i poznał ich twórczość w dużym stopniu, co jest na prawdę ciekawe i imponujące.

    Marianna Pawłowska jest autorką zbioru wierszy Grafiki duszy. To jej debiutancki tomik, poprzedziły go prasowe publikacje, literackie nagrody i wyróżnienia. Pierwsza część tej książki /"Harmonia i rytm"/ jest rodzajem poetyckiego tła, pejzażem, który towarzyszyć będzie wydarzeniom i emocjom. To harmonijne cykle w świecie przyrody, jej bogactwo, trudna do sklasyfikowania różnorodność. Dojmująca nad lasem cisza, krzak bzu trącony skrzydłem ćmy, wreszcie bociani klekot wśród łąk, to elementy scenografii, które przeplatają się przez życie zwierząt, ludzi, przez żywoty świętych. Jest bowiem w tym nieokiełznanym żywiole wyraźna obecność Boga, jego sprawcza moc, są "linie papilarne Stwórcy" na wszystkim, co dookoła.  Bóg jest tutaj "Mocarzem" /"Siły nieczyste"/, "Wielkim Malarzem" /"Południe"/, dobroczyńcą i artystą w jednej osobie. Jest źródłem piękna, paletą barw, poetycką inspiracją. Pawłowska czerpie z tego dobra pełnymi garściami, daje świadectwo swojej wierze. Bez niej te wiersze byłyby uboższe. W "Anonsie" czytamy: