• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Felicja Borzyszkowska-Sękowska - Późny debiut

    Całość można by było ująć w czterech punktach:

    • Współczesność na poważnie i na wesoło,
    • Nasza rzeczywistość inaczej,
    • Aktualności, które możemy zdezaktualizować,
    • Drapieżność, zaduma, miłość i żart.

    Uwielbiam czytać późne debiuty. Dlatego je lubię, bo zawierają nierzadko empirię całego życia i przemyśleń autora. Jest w nich dystans do świata nabyty przez życie. Obrazują osobowość autora i jego przemożną wolę przekazania swych przeżyć i spostrzeżeń innym.

    Taką książką jest debiut Barbary Bolechowskiej Aktualności, czyli poetyckie felietony o rzeczywistości. Nie chciała ich nazywać wierszami, ponieważ jej utwory trudno zaliczyć do jednego z trzech rodzajów literackich. Mają w sobie coś z liryki i epiki. Opisują narracyjnie pewne wydarzenia, sytuacje w sposób poetycki.

    Na 144 stronach pomieściła różne aspekty życia współczesnego. Opisuje zarówno to, co ją denerwuję, co wzrusza i oczywiście to, co śmieszy. A powodów do tego jest w naszym życiu mnóstwo.

    Wszystko podzieliła na 4 części: „Trochę publicystyki”, Trochę refleksji”, „Trochę miłości” i „Trochę żartu”. Wszystko jest „trochę”, a właściwie w skrócie wszystko.

    To „Trochę publicystyki” epatuje czytelnika zarówno sprawami świata jako całości, problemami naszego kraju jak i miejscem istnienia w nich przeciętnego człowieka. Choćby w utworze „Polska Rumba” - pełnego ironii dla wiecznej walki o wpływy i racje różnych frakcji politycznych:

    …Oni się przyciągają,
    Ich ręce, ciała, twarze…
    Są piękni dla widzów,
    Którzy zawzięcie klaszczą
    I marzą…
    Że to jest rytmika!
    Ale to się nie liczy,
    Tancerze mają swoją choreografię,
    Swoje racje,
    Ambicje
    I fascynacje!
    Polska Rumba - to trudny taniec.
    Trzeba go przez wieki ćwiczyć!…

    Potem „Trochę refleksji” i okazuje się, że ta zaduma zawiera poglądy na życie każdego z nas, tyle, że uświadomione. Poza refleksjami nad własnym odczuwaniu otaczającego świata autorka wymyśliła metafizyczne istotki, które są pomocne w jego rozumieniu - „szeptaki”, „dinksy”. Są przyjazne, ale mówią także o odwracalności sytuacji i czynów człowieka.

    …Uważaj!
    One czuwają!
    Mogą być pomocne lub wrogie
    Dla Twoich działań i dążeń!
    Są bardzo uczciwe, nie zatrzymują tego,
    Co od Ciebie dostają…

    I tu Szanowny Czytelniku trzeba… myśleć.

    Wreszcie „Trochę miłości”, bo jakby bez niej istniał świat ? Miłość jednak u autorki ma różne oblicza: do miłości w ogóle, do męża, do upośledzonych dzieci, do sztuki, do przeciętnych, niemłodych już ludzi…

    …Podstarzała miłość
    Niepotrzebna nikomu
    Czasem jeszcze tańczy w jakimś
    Szarym domu…

    Śmiać się też trzeba i należy, toteż w rozdziale „Trochę żartu” autorka potrafi ironizować na temat spraw poważnych, rozśmieszając czytelnika przeróżnymi sytuacjami. Znając swoje i ludzkie wady doradza jednak:

    … Bądź sobą,
    Nic nie zmieniaj,
    Każdy ma jakąś misję
    Do spełnienia! 

    Czytając książkę Barbary Bolechowskiej aż dziw bierze, że tak różnorodnie można spojrzeć na sprawy bombardujące nas na co dzień. Autorka bowiem podgląda życie i ludzi, a korzystając z tego dzieli się z czytelnikiem swoimi spostrzeżeniami. Każe im także obserwować świat, zadumać się nad przemijaniem życia, kochać je mimo wszystko i koniecznie mieć poczucie humoru, które często chroni przed frustracją, a nawet przed cierpieniem.

    Wszechstronność autorki to pewnie wynik jej wieloletniego obserwowania życia. Z „niejednego pieca chleb jadła”, jak mawia się od wieków. Odbyła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, Warszawskim, jednocześnie studiując w Instytucie Sztuki Historię, teorię i estetykę filmu. Ponad 20 lat była dziennikarką, wiele jeździła po świecie, przez kilkanaście lat dawała korepetycje z języka polskiego uczniom przygotowującym się do matury. Wieloletnie doświadczenia osobiste, ale także kontakt z młodzieżą nie pozwoliły jej się zestarzeć.

    Dostaje wiele listów od czytelników, chwyta za serce. Dziękują jej za inspirację w patrzeniu na świat zewnętrzny ale i na własne życie. Piszą, że jej utwory ułatwiają rozpoznawanie przeciętnych, obrazów, ich szczegółów nie zawsze zauważalnych.

    Piszą, że książka jest lekkostrawna, bo czyta się ją jak własny pamiętnik z życia wzięty, a ponieważ życie jest różnorodne i ciągle nas zaskakuje - tematów autorce nie zabraknie.

    Przygotowuje następny tomik swoich „Aktualności”, bo już tyle na świecie się zmieniło, więc czas to opisać, żeby zdążyć ukazać tak pięknie prawdę o życiu każdego z nas i znowu znaleźć pośród zawirowań świata tych, którzy dają miłość.



    Barbara Bolechowska, Aktualność, czyli poetyckie felietony o rzeczywistości, ss. 144.