• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Tadeusz Zawadowski - Nocny spacer

    Ciemna gardziel zatoki rosła jak ocean nocą
    kiedy idzie boso pośród białej piany
    Kroki me cichły w wodzie
    jak ptaki strudzone
    głos się w piachu dławił zawiązany w supeł


    Morze przed północą ma kształt martwej ryby
    zacierają się brzegi wybielają ości
    otwiera się przestrzeń jak nożyk składany

    Wszędzie cisza jak w szal owinięta
    wabi fale do brzegu
    jak ptaki do gniazda

    Czoło mam białe i długie niczym maszt okrętu
    który niebawem przypłynie do portu
    na oczy kładę pobladłe powieki
    czas się podkrada pod nie i szykuje do snu

    Za chwilę północ
    po niej przyjdzie pełnia