Magdalena Jóźwiak - Miniatury (2)

zaniedbanie                             

nie wiem ile dębów rośnie
przy mojej drodze
i czy lipa otwiera już kwiaty



* * *
niedaleko
na tle lasu
zamieszkała
ważka


* * *
złapałam niebo
za rękaw obłoku



Jazda samochodem                             

linia horyzontu szybka
zatarte wierzchołki pagórków
beżowo-zielono od żyta



zaślubiny                             

welon z pajęczyny
przemierzam las


* * *
nie będzie mojej repliki
chodząc po lesie sosnowym
nie powtórzę się


* * *
zasypiam
szary kot snu
skrada się wierszem



wiersz nocny                             

druga w nocy
trzecia w nocy



emocje                             

jestem jak księżyc na nitce
w ręku dziecka



sen                             

na jego krawędzi
zapadam w wiersz



* * *
chwile szczęścia
łowimy wędką czasu



* * *
przeglądać się w lustrze twojej miłości
czy starczy


* * *
gramatyka
mojego serca
nie lubisz gramatyki


* * *
smutek
serce ociąga się z biciem


* * *
przez chwilę
zapomniałam dokąd idę
wiedziałam tylko, że się spieszę


* * *
na chodniku
mrówka
wymusiła na mnie pierwszeństwo przejazdu



brzozy                             

kobiety o wychudzonych policzkach
wydłużonych zmarszczkach
od zawsze stare
pogodzone
czekają
na swój czas
lub tylko na następną jesień


* * *
słońce
chyli się
ku jesieni


* * *
porzucone
listy
liści


* * *
tęsknota moja
zadziwienie moje
późny październik

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież