Jolanta Baziak - Bez kalendarza

Słoneczne piątki
parszywe soboty
bez kalendarza
ktoś komuś przywrócił radość
obsypywały się gałązki
ze śniegu z bzu


gdy świat bieleje
robi się przecież jaśniej
(w sercu)
kto wymyślił to serce
twierdzono dawniej o źródle w wątrobie
z duszą ciągły problem
nie widać nie słychać

ale widać i słychać
że sąsiad odszedł z brązowym rasowym psem
że proboszcz o nim mówił swojej owczarni
a owczarnia jakaś dzika
różna od siebie
nie poznaje genów

w niedzielę nie ubiera się święto
teczkę i buty nabłyszcza w poniedziałki

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora