• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Jak opowiedzieć historię o przejściu przez ból spotkania z drugim człowiekiem? Ból, czyli spotkanie podyktowane szukaniem łaty na historię własnych cierpień. Łaty na stare braki. Takie spotkania to gotowe metafory zdrowienia, w znaczeniu: odnajdowania siebie w problemach drugiego człowieka. Bez takich spotkań nie ma dojrzałości. A więc praca metafory. Improwizacja.

    Summa brył poruszanych arkadyjskimi schodami, zalanych białym martwym światłem. Tu cienie się poukrywały, tu szarość, ta przeciwniczka barwy, ten wróg marzenia wymieciona w odległe kąty magazynów, do których wstęp wzbroniony. Triumf jednoznaczności zepchnął metaforę, ironię i dystans do podziemnego garażu. W królestwie wielkich liter panuje hiperbola i aksamitny epitet: tu nawet buciki dziecięce osiągają rozmiary kajaków.

    Jakie może być wspomnienie o poecie, który do poezji podchodził z jakąś niesamowitą i nabożną czcią, który w każdym wersie widział pewien rodzaj olśnienia i wreszcie, który bezpretensjonalnie dzielił się swoją łagodnością z otaczającymi go ludźmi oraz światem? Czy takie wspomnienie jest w ogóle możliwe, czy taka refleksja będzie adekwatna i w ogóle odda istotę tej osoby?

    Strona 9 z 9