• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Jerzy Grupiński - Kłosy

    Wreszcie przemówił do mnie
    ten matczyny obraz
    w złotej ramie
    ślubny dar ciotki Maryni
    - Chrystus idący przez zboże
    Za nim wuj Stanisław
    i Józef z Pianówki – Nowak
    obieżyświat z Hamburga Mikołaj
    wszyscy zbożni apostołowie


    Przez Dębe Goraj i Bzowo
    przez pole idą miedzą
    - już lubaskiego kościoła wieże
    Kłosy kłaniają się do kolan
    ciężkie wyniosłe
    Niebieski staw nieba kołysze się
    aż po brzegi pra – Noteci

    Za Mikołajem pół – Niemiec
    („ich bin ogier aus Sieraków”)
    Stefan – odtrącony konkurent Salomei
    Dalej Antoni
    trzymający w Ujściu śluzy
    i Franc w galonach srebrnych
    który prowadzi szkuty

    Wszyscy tacy młodzi
    dopiero w kwiatach
    kąkol i osty
    i w kłosach sporysz
    Dopiero rośnie
    drzewo na Krzyż
    i ta daleka smuga cienia

     

    Dodaj komentarz

    Kod antyspamowy
    Odśwież