Tadeusz Zawadowski - Scena grobowa

Cicho jakby nagle
wszyscy umarli wyszli z grobów
i zamilkli


Julia ona jedna głos jak cienką nitkę
z gardła dobyć próbuje
ale jej ością staje
złotą jak obrączka

Romeo klęczy przy niej 
On już się pogodził
że po śmierci można
tylko śmierć przemilczeć
i przejść po niej łagodnie
jak po gładkim moście

Szekspir schodzi do grobu z twarzą opuchniętą
a widzowie z trumien biją wielkie brawa
Po czym milkną i ponownie zamykają wieka

I już tylko cisza wielka jak ulewa

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora