• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Rafał Hille - Nasyp kolejowy

    znowu pociąg  z przeszłości stanął na  nasypie
    należącym do  odważnych świerszczy
    dranie nie boją się hałasu wszystkie głuche jak pień
    nigdzie dziś nie pojadą


    dwa tory pytają o dylemat spotkania w nieskończoności
    świerszcze chyba jednak  coś wiedzą na ten temat
    dostrajają natężenie cykania do ruchu
    galaktyki i temperatury powietrza nad podkładami kolejowymi

    zwrotnica na boczny tor  w ręce 
    dróżnika z papierosem  czasami się zacina
    semafor  dla nielicznych odważnych
    nie boją zagubionego bagażu  ani
    przymarznięcia szyi do wypolerowanej zimą  stali
    i oparzeń  w gorące lato
    wtedy cykanie pośród dzikich  kwiatów zamiera

    w końcu ile można czekać na peronie
    aż w końcu ktoś wysiądzie i poda szklankę zimnej
    wody i kanapkę z ulubionym serem
    jest parę błędów w rozkładzie jazdy
    ktoś czekał na swój pociąg którego ktoś nie wydrukował
    oparty o zakurzoną walizkę na pustym peronie
    liczył przejeżdżające składy i tysięczny razu udawał
    że czyta  tą samą gazetę
    ale najgorsze są opóźnienia podróżnych
    nie dość zorganizowanych by nastawić
    budziki na piątą rano
    w ostatniej chwili  na pociąg
    kiedy dwie czerwone czerwona lampki
    ostatniego wagonu
    zamieniają  się w szybko znikającą  kropkę
    na horyzoncie między  torami
    które nigdy nie chcą się spotkać