Wojciech Czaplewski - Przeprowadzka

będziesz miał przytulny kąt w naszym nowym gnieździe
kupiliśmy śliczne meble mówiła do mnie mama w liście
z północy a tutaj na południu między deseniami mrozu
zimowały kaktusy kanapa koło stołu ryczka maszyna
na pedał z żeliwa zastygłe karmelowe kałuże z cukru
rzuconego na blachę komórka w której miedzianą butlę

do grzania pościeli trzeba było odkręcać żeby rano lód
nie rozsadził w komórce okno było małe ale z widokiem
na drogę do sklepu już nigdy nic nie będzie aż tak
namacalne im nowsze gniazdo mamo tym bardziej

niedorzeczne.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież