Stefan Pastuszewski - Mur

okna otwierane codziennie
jeszcze mają swoje horyzonty
czasem bliższe, czasem dalsze
wielobarwne i szare
czasami horyzont mgły przechodzi aż pod oczy
dobrze że to mgła
czyli można jeszcze iść choć na oślep

dobrze wiem, że pewnego dnia
ani słonecznego ani pochmurnego
a może to będzie w nocy
za oknem moich kroków
mur

Również tego autora