Izabela Renczyńska-Kuder - Byłym korporacyjnym biorobotom

na kawałku pola dom z gliny i słomy
pejzaż wierzb spękanych
w miąższu lepkiego popołudnia
pajęczyna zwisa
jest zasięg

cywilizacja łasi się u progu
psom miski wylizuje
i sny tarmosi
szef z szpicrutą w dłoni w lansadach
wymachuje raportem
za oknem rosną kartofle
z jednej bulwy będzie ze dwadzieścia

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież