Aleksandra Brzozowska - Sprzedawca koralików

Czarny olbrzym
idzie brzegiem morza
potężny
jakby wchłonął
wszystkie moce Afryki


w twarzy niczym totem
obracają się
kamyki oczu
nabrzmiałe usta
wyrzeźbił hojną ręką
pustynny bóg


tunika jak wspomnienie
rodzinnej ziemi
rozmawia z morską wodą
stopy odciskają
szlaki
zacierane falą

wielki negro
niesie swoje przetrwanie
na tacy sznurkowych koralików
śpiewnym głosem
prosi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora