Eugeniusz Koźmiński - Zapiski starego sceptyka (dziennik) (5) - Poniedziałek, 11 lipca.

Spis treści

Poniedziałek, 11 lipca. W dzisiejszym Przeglądzie fragmenty opowiadania Stanisława Srokowskiego z tomu Nienawiść. Ta publikacja nawiązuje do rocznicy Rzezi Wołyńskiej, tragicznych wydarzeń na Ukrainie w latach ostatniej wojny.. Stosunek do tego mordu na Polakach ciągle jest niejednoznaczny. Ci co przeżyli żyją z traumą po dzień dzisiejszy, pamięć o zamordowanych tak bestialsko i okrutnie jest żywa w rodzinach zabitych. Ale wśród polityków a także historyków ciągle nie ma jasnych, obiektywnych ocen. Przegląd jest jednym z nielicznych tygodników, które od dawna problem nazywają po imieniu, starając się obok tragedii widzieć także kontekst historyczny, wszystkie uwarunkowania, wpływające na rozmiary ludobójstwa. Moje zainteresowania tym problemem wynikają z dwóch powodów: I. i jej rodzina pochodzą z Krzemieńca, a jej dziadek miał pod Krzemieńcem ziemię; sad, pasiekę na Trzech Kopcach. W czasie rzezi I. cudem uniknęła śmierci, chociaż Ukrainiec trzymając ją za nóżki groził roztrzaskaniem o mur, jeśli babcia nie wyjawi, gdzie są mężczyźni. A oni, uprzedzeni przez sąsiadów, też Ukraińców, ukryli się wcześniej w zbożu. Potem wszyscy schronili się w mieście  i tak doczekali końca wojny. A z majątku na Trzech Kopcach nie zostało nic, nawet sad został wyrąbany, żeby śladu nie zostało po Lachach. Drugi powód tych zapisków to postać autora opowiadania Stanisława Srokowskiego.  Poznałem go w ustrońskiej bibliotece, na promocji powieści "Samotność", wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2008). Podobał mi się język tej powieści, jakże inny od prostoty i surowości języka zbioru opowiadań "Nienawiść". Ale tematyka opowiadań była tak przejmująca, a okropieństwa o których mowa robiły takie wrażenie, że autor nie musiał silić się na żadne zabiegi stylistyczne lub kompozycyjne. Znajomość nasza zaowocowała wymianą kilku listów, ale potem urwała się, czego żałuję.

Komentarze   

0 #1 krycha 2017-02-28 06:36
też kiedyś pisałam pamiętnik tylko muszę go poszukać na strychu a może znów zacznę pisać. przynajmniej wnuki będą mięć co czytać za kilka lat
Cytować | Zgłoś administratorowi

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież