Jerzy Utkin - ciało i krew

Trak Spartakus niewolnik gladius trzyma w dłoni
wsiąka krew w piach areny z aorty lub skroni

znacznie szybciej niż ciało zwala się pod nogi
przeciwnika co nie zna litości ni trwogi

bo ma szansę być może jedyną na tysiąc
gdy wierność swemu panu na miecz musiał przysiąc

by przeżyć przeżuwając tłumione przekleństwa
gdy motłoch wciąż spragniony krwi i okrucieństwa


kciukiem w dół skierowanym tak cezar jak tłuszcza
igrzyska zamiast chleba kto by mógł przypuszczać

że w krew to wejdzie widzom aren i stadionów
kiedy krzyk mordowanych zagłusza dźwięk dzwonów

twarde prawo lecz prawo obywatel Rzymu
wie od dawna że nie ma wszak stosu bez dymu

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora