Zbigniew Wróbel - Bydgoska Brda

płyniesz powoli jakbyś szła zakoliście
majestatycznie niby księżniczka jakaś
ciągniesz swój woal i dotykasz dłońmi
delikatnie miasto nasze ocierasz się i szepczesz czule
napotkanym oblubieńcom kamienicom starym
zdradzasz że w Borach ślizgałaś się po kamieniach
biegałaś wyrywałaś trawy i gałęzie z lasu
a teraz

suniesz spokojnie przystajesz gadasz i mruczysz
niskim głosem szemrzesz z ludźmi pogawędki
sprzyjasz wygrzewającym się na nadbrzerzach
oglądasz się za mostami kładkami i pochylonymi
płotami czasem popłakujesz wraz z deszczem
przy Wyspie Młyńskiej
bawisz się z dziećmi i podglądasz ich przekomarzania
pozdrawiasz muzea i wielkie młyny
przez Bydgoską Wenecję śmigasz wartko
czujesz się młodsza
jakbyś chciała powiedzieć będę tu jeszcze znowu
wody mi starczy od tamtąd do potąd
o więcej uśmiechu prosisz
nie musisz się spieszyć ociężale dalej płynąc
pozostajesz w pamięci pełna ufności i dobrej wiary
nasza dumna finezyjna rzeko
lubię się z tobą droczyć
biec wzdłuż nurtu
jesteś ostoją mojej wiary
w nieprzemijalność i głęboki nurt wybawienia

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież