Ryszard Kowrygo - Ludobójstwo

Grajcie surmy żałobne, wiatr kołysze Was do wiecznego snu.
Śpiewa pomordowanym i zamęczonym w piekle Golgoty Wschodu.
Czy pamiętasz Janową Dolinę, Wolę Ostrowiecką, Hutę Pieniacką,
Podkamień i wiele innych zapomnianych?

 

Wiatr i słońce pamiętają, a ty?
Kresowianie zniknęli, wycięci jak zboże w czas żniw.
Nie oszczędzano nikogo. Polak – chwast na polu,
kąkol w pszenicy, szkodnik w ogrodzie,
 „czużyniec” bez prawa do życia.

 

Nie pozostawiono świadków. Nie pozostawiono śladów.
Kościoły, domy, ogrody ograbiono, spalono, zrównano.
Wyrwano polskie korzenie i ducha Rzeczypospolitej
jak serce z żywej piersi ziemi.

 

Dekalog Ukraińskiego Nacjonalisty nie zna litości.
Samostijna Ukraina miała powstać zroszona polską krwią.
Krew daje życie, życie wymaga krwi.
Polscy męczennicy, pohańbieni, uprzednio zamęczeni.

 

Powbijani na sztachety, z uciętymi głowami, rozprutymi brzuchami,
obdarci ze skóry za życia. Bez oczu, języka i uszu, ukrzyżowani.
Szczęśliwy kogo dosięgła kula. Konali prosząc o dobicie.
Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie…

 

                                                            Gliwice, dnia 11.07.2013 r.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora