Błażej Jacek Klajza - Siedemdziesiąt jeden

światłość zabolała
przeszywający ból w piersi a czyjaś ręka na pośladku
zostawiła pąsowy ślad w ślad za którym
krzyk jedynie
wypełniający pomieszczenie dziwny zapach
ni to lizol ni niezapominajki
i śpiewy za przezroczystym kwadratem
i coś na wzór i podobieństwo nie wiedzieć czego
podświadomie ważnego
pierwsze uczucie robaczkowych pląsów
swoich jakże innych niecodziennych
i ten słodki smak piersi nieznajomej

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież