Wojciech Kawiński - Dla nauki

Przy tablicy urojeń
dziecko, ciągle stoję

pisze mnie (a także mną)
ten sam, nadal żywy błąd;

w cegłach domu echo dzwoni
echem obcym, chód znajomym

obok miru idzie, wzdłuż,
anioł, albo stary stróż;


wiatr uderza o framugę
przez sekundy (bardzo długie)

od twych włosów jednak dłuższe,
bo odbite w jawy lustrze;

a ja trzymam w palcach kredę,
jakbym wiedział, że już nie wiem

przywołany, odwołany
okrążony przez biel ściany;

za którą nie czeka nikt,
tylko blady, siwy świt

opowiadacz i przewodnik
po dekadach nie-łagodnych;

znawca winy, oraz win   
z południowych, górskich gmin.

Przed tablicą ciągle trwam
Jak przed jedną (z wielu bram)

ona stoi, wbrew wszystkiemu
a ja szeptem: witaj cieniu…

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora