Jerzy Utkin - sen lancknechta

napięty jak cięciwa w kuszy najemnika
sto lat wojny daj Panie unikać ryzyka

pozwól aby nie nasza krew wsiąkała w ziemię
za rozkazem idziemy więc czyste sumienie

mamy służąc wielmożnym którzy swoje wojny
prowadzą w Imię Boże więc też sen spokojny

mają którego łuny i krzyk mordowanych
nie zakłóci bo groza tak jak groch od ściany


zamku albo pałacu odbija się echem
świętujący zwycięstwo wtórują mu śmiechem

byle żołd płacił władca królestwa lub księstwa
wiodąc swoje zastępy prosto do zwycięstwa

trzeba w czasie modlitwy zgiąć kark i kolana
bo przed rzezią kolejną dobrze wezwać Pana

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora