• +48 52 321 33 71
  • akant24@wp.pl

    Ryszard Kowrygo - Kamień

    Rana tkwi w tobie głęboko ukryta,                                    
    jak miecz Świętego Michała Archanioła
    w Smoku – Lucyferze.

    Może to tylko wyrzut sumienia,
    człowieka czyniącego wokół siebie
    pustynię, której na imię:
    ja chcę, ja muszę, tak ma być.


    Niezdolny do współczucia,
    niezdolny do kompromisów,
    zdolny do miłości samego siebie,
    zastygł w letargu.

    Śpiew ptaków zamilkł,
    główki chabru na polu
    ze wstydu stały się czerwone,
    oset zamienił nazwę na bławatek.

    Słyszę głuche westchnienia
    i narzekania zerwanej lemieszem,
    pokrytej liszajami i krostami
    twarzy matki, ziemi.

    Trzewia to jęki i syki lawy wydobywającej
    się do nowego życia.
    Ledwo opuściwszy ciepłe łożysko
    ziemi – rodzicielki – wydaje ostatnie tchnienie.
    Stając się kamieniem, upodabnia się do serca
    człowieka, miłującego samego siebie.

                                            Gliwice, dnia 14.07.2015 r.