Paweł Ziółkowski - Limeryki (3)

* * *
Pewien samotny turysta w Kołobrzegu
mimo wielkich starań nie znalazł noclegu.
Włóczył się długo po mieście,
by w namiocie spocząć wreszcie.
Sen panu przerwał przypływ, gdyż był przy brzegu.

 

* * *
Dojrzały wokalista z Bostonu
słynął z przepięknego barytonu.
Gdy zimą gardło przeziębił,
na scenie głos w bas się zmienił.
Ktoś krzyknął, że ma spuścić pół tonu.

 

* * *
Słynny skoczek o tyczce z Władywostoku
bardzo zapragnął zostać sportowcem roku.
Ćwiczył w klubie oraz poza nim,
non stop bezduszną dietę czynił.
Przesadził i nie miał na tytuł widoku.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org