Mieczysław Wojtasik - Za szybą lat

wszystkie wrodzone moce
całą energię
i zaskórniaki
wymieniłem na światło

po ciężkiej pracy na orbicie
bez zwłoki niegodnej stworzeniu
miało wrócić
ze szczepem fermentu
jak młode wino


chciałem je ustawić wzdłuż  życia
w szerokich ramionach łąki
w wehikule marzeń

siedzę teraz na opuszczonej ławie
i wbijam oczy w rozpalone
światłem szpitalne okno
pod nogami mam bezlik
strzykawek ampułek
i zakrwawionych bandaży

do każdego inaczej
podchodzi pielęgniarka
wykąpana za szybą
młodych pragnień

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież