Aleksandra Brzozowska - Bezpieczna

Klepsydry beznamiętnie
przesuwają ziarna

Lotne piaski
zatarły rysy
po tamtych uczuciach

Stare lustra
zagubiły imiona tych
którzy w nich stanęli


Pytasz
dokąd idziemy
a ja nie znam drogi

Nie rozumiem
mowy
mijanych kamieni

Moja dłoń
ukryła się
w twojej dłoni

Dobrze mi w cieple
naszej wierności   

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora