Paweł Ziółkowski - Limeryki (2)

                    * * *

Młody i świetny piłkarz z Amsterdamu
podobał się kibicującym damom.
Chociaż na grze się nie znały,
jego imię skandowały.
Zaznał presji, więc nie czuł się jak w domu.

 

 

                    * * *

Dojrzały mężczyzna z Barcelony
intensywnie poszukiwał żony.
Konto otworzył w Internecie,
był w specjalnych biurach wreszcie.
Jeszcze bardziej czuł się zawiedziony.

 

                    * * *

Młoda i piękna kwiaciarka z Kolonii
bardzo się starała o piękno dłoni.
Codziennie inne tipsy przylepiała,
krem w ręce starannie wmasowywała...
Mawiała, że piękno dłoni się broni.

 

                    * * *

Doświadczona dziennikarka z Donbasu
codziennie narzekała na brak czasu.
Mieszkanie zaniedbywała,
bliskim chwilę poświęcała.
Ponura często chodziła do lasu.

 

                    * * *

Cukiernik przybyły do nas z Bejrutu
nic nie wiedział o istnieniu andrutów.
Ci, którzy je kupić chcieli,
zdziwienie w oczach widzieli.
Powiedzieli, że jest jak szewc bez butów.

 

                    * * *

Początkujący wędkarz z Berlina
Czynił wszystko, żeby złowić lina.
Starał się w dzień i w nocy.
Bał się, że zbir zaskoczy.
Rzekł, iż brak ryb to nie jego wina.

Wydawca: Towarzystwo Inicjatyw Kulturalnych - akant.org