Ewa Klajman-Gomolińska - Moje Pompeje

 Nim zgasną ostatnie Pompeje

 Ostanie słowa zastygną

 Na następne tysiąc lat

 Nim miecz ostatnich słów

 Rozetnie kręgosłupy łzy nadzieje

 Idących na śmierć gladiatorów

 Z biletem sieciowym dostępem bezpłatnym bonusowym karnetem

 

 Nim polegną ostatnie Pompeje

 A jeździec Madame Lenormand znaczyć będzie

 Młodego mężczyznę koniczynę klucz niedźwiedzia

 Na szachownicy dziwnego rozdania życia

 Tlącego się w bezwietrzny dzień bezwietrznej próżni

 Ze zdartym ptasim mlekiem

 Zajrzę w przyszłość z krzykiem rozpaczy nawiedzonych ścian nocą

 Ich zimnem pustym obcym niczyim

 Pochylę się nad tragedią lwów morskich i otulę ziemskim kolorem

 Mojego płaszcza ale nie uratuję ich serc nie potrafię

 Moje współczucie nie pokieruje ich na bal życia

 Nie poczują się wyjątkowo

 A ja nie wzruszę losem by Pompeje odparły popiół

 Więc nim to nastąpi niech zaklinacz koni

 Zatrzyma jednego z tych idących na śmierć.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora