Małgorzata Skałbania - Od wilgoci...

wizyta hrabiego
to z szacunku do pisarza wiejskiego
data święta była wyznaczona
czas biegł galopem a chałupę trzeba było odmalować
graty wyniesiono
ustawiono w ogrodzie całą biedę (przed okiem ludzkim wcześniej zakrytą)
pogoda była w sam raz na konną przejażdżkę dla hrabiego
ten zapytał co chatę bielicie a tak panie hrabio bielimy bielimy to nie będę przeszkadzać powiedział hrabia i odjechał