Paweł Ziółkowski - Limeryki

                    * * *

Pewien młody mężczyzna z Tarnowskich Gór
poświęcił się bez reszty hodowli kur.
Nie dosypiał nigdy w nocy,
by zdążyć do Wielkanocy,
więc ze złości przeklinał nie raz jak gbur.

 

 

                    * * *

Dwudziestoletnia dziewczyna z Warszawy,
zazdrościła słynnej aktorce sławy.
Nocami ćwiczyła przy lustrze,
by na scenie błędów się ustrzec.
Zapomniała tekstu pod wpływem wrzawy.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież