Andrzej Bogucki - Zagłada dworów

Biblioteka Główna Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy zorganizowała wystawę pt. „Zagłada dworów w województwie białostockim po roku 1939”. Wprowadzenia dokonał dr Andrzej Bogucki z Polskiego Towarzystwa Ziemiańskiego - Oddział Kujawsko-Pomorski, który przedstawił cele edukacyjne ekspozycji.

W wykładzie wstępnym pt. „Tradycja domu ziemiańskiego” dr hab. Przemysław Olstowski zaznaczył, że w tradycji ziemian pielęgnowano „Pracowitość i polskość były wpajane dzieciom w domu rodzinnym. Ważnymi wartościami dla tej warstwy społecznej był też patriotyzm i przywiązanie do tradycji”. Wychowanie miało wpływ na duże zaangażowanie ziemiaństwa w działalność niepodległościową. W okresie zaborów dwory w całej Polsce były ważnym ogniwem walki o zachowanie polskiej kultury. Czas II Rzeczypospolitej przyniósł natomiast w wielu obszarach kraju problemy gospodarcze. Wojna celna z Niemcami doprowadziła do utraty rynków zbytu, a ziemiaństwo żyło przecież z rolnictwa, a roczne na terytorium Polski działania wojenne od 1914 roku pozostawiły po sobie duże zniszczenia. 

Wykład pt. „Walka czy współpraca? Tragizm losów ziemian woj. Białostockiego na przykładzie rodziny Jaruzelskich i Ramotowskich” wygłosił dr Łukasz Lubicz Łapiński. Tragedię ziemiaństwa rozpoczął napad wojsk niemieckich i sowieckich na Polskę w 1939 r. Dotkliwe zniszczenia dokonało wkroczenie Armii Czerwonej na tereny wschodniej Polski. Ideologia komunistyczna przewidywała walkę klasową, toteż właściciele majątków ziemskich i ich dwory przewidziane były do zagłady. Ł.L Łapiński udokumentował zniszczenia dworów w granicach przedwojennego województwa białostockiego w II Rzeczypospolitej, które istniało w latach 1919–1939 ze stolicą w Białymstoku i obejmowało powiaty grodzieński, wołkowyski i białowieski. Graniczyło od północnego wschodu z wileńskim, od wschodu z nowogródzkim, od południowego wschodu z poleskim, od południa z lubelskim, od zachodu z warszawskim, a od północnego zachodu z Niemcami (Prusami Wschodnimi) i od północy z Litwą. Głównymi miastami były Białystok, Grodno, Łomża, Suwałki, Ostrów Mazowiecka, Wołkowysk, Ostrołęka i Augustów.

Prelegent przedstawił też obecny stan dworów i zaznaczył, iż ulegają one ciągłej degradacji. Wywłaszczeni i wyrzuceni ze swoich własności zostali ziemianie, a ich dwory przekształcono w ośrodki PGR-lu, których mieszkańcy nie dbali o nie. Dębowe podłogi wykorzystywano jako zwykłe drewno na opał. Do dziś nie uregulowano stosunków własnościowych, nie nastąpił powszechny zwrot majątków, ziemianie nie otrzymali odszkodowań.

Warstwa ziemiaństwa współtworzyła polskie państwo podziemne, a jej przedstawiciele wykazali się odwagą i patriotyczną postawą. Prelegat przedstawił osoby objęte akcjami, jak deportacje, aresztowania, zesłania do sowieckich łagrów, czy też niemieckich obozów koncentracyjnych. Prawie każdy dwór to tragiczne losy ich właścicieli. Rodzina Ramotowskich w Janczewie koło Łomży doświadczyła gehenny. Ignacy Ramontowski działał w podziemiu toteż cała rodzina poddawana była represjom. Podczas okupacji sowieckiej stacjonujące wojska zdewastowały część zabudowań oraz wycięto częściowo park dworski. Po 1944 r. Ignacy został aresztowany i zmuszony do współpracy z UB. Odmówił, szczęśliwie udało mu się wyjechać z Polski. Udał się na Zachód, dostał się do wywiadu brytyjskiego. Przerzucony do Polski trafia znowu w ręce UB. Otrzymuje wyrok kary śmierci, a cała rodzina zostaje wysiedlone z Janczewa. Przejęty przez państwo dwór zamieniono na mieszkania robotników rolnych utworzonego tu PGR-u i ostatecznie doprowadzono do ruiny. W ostatnich latach dzięki staraniom wnuczki Ramotowskich, która odkupiła obiekt od Agencji Własności Rolnej. Dwór odzyskał swój dawny blask.

Tragiczne były też losy Jaruzelskich z majątku z Rusi Starej w okolicach Sokół, z której wywodził się generał Wojciech Jaruzelski. Ród o bardzo patriotycznych korzeniach: dziadek powstaniec styczniowy, rodzice z dwójką dzieci z Wojciechem i jego siostrą zostali wywiezieni na Syberię, ojciec tam zmarł, stryj został zamordowany przez NKWD w Białymstoku, trzeci z braci się ukrywał. Majątek został skonfiskowany.

Drugi wykład w formie multimedialnej wygłosiła mgr inż. arch. Beata Kazimierska – Korsak wspólnie z mgr inż. Michałem Korsakiem, „Z miłości mądrością trwały” – dwór polski oczami architekta praktyka”. Okres kształtowania się archetypu formy dworu polskiego, przed barokiem, gotyk (fortalicium - castrum), renesans (kasztele). Wczesny barok, barok, barok właściwy, barok alkierzowy, barok na przełomie: barokowy dach + klasycystyczny ganek. Rokoko. Klasycyzm. Mały porządek, wielki porządek. Empire. Omówienie rodzajów dachów łamanych. Okres ponapoleoński do czasów II wojny światowej: czas ewolucji archetypu (kompozycja, funkcja i poszukiwanie stylu narodowego). Architektura II połowy XIX wieku: historyzm i kosmopolityczny eklektyzm w architekturze. Architektura przełomu XIX /XX w. - poszukiwanie stylu narodowego. Architektura XX wieku do czasu II wojny światowej: styl dworkowy oraz modernizm polski.

Po zakończeniu seminarium miał miejsce wykład dr. Łukasza Lubicz Łapińskiego pt.: „Historia zapisana w genach. Co DNA mówi nam o przeszłości Polaków. Słowo wstępne wygłosił mgr Paweł Bogdan Gąsiorowski, prezes Bydgoskiego Towarzystwa Heraldyczno – Genealogicznego. Łukasz Lubicz Łapiński interesuje się nowym kierunkiem badań w genealogii i historii, jakim jest genealogia genetyczna. Od 2008 r. jest kierownikiem kilku projektów badawczych m.in. Y-DNA szlachty mazowiecko-podlaskiej, od 2011 r. przewodzi międzynarodowej grupie badawczej zajmującej się haplogrupą R1a (w ramach laboratorium FTDNA). Jest także członkiem Międzynarodowego Stowarzyszenia Genealogów Genetycznych (ISOGG), gdzie pełnię funkcję koordynatora drzewa filogenetycznego haplogrupy Y-DNA R1a-M458. Pisze, że już „od 2008 r. zainicjował nowy projekt dotyczący genealogii rodu Łapińskich, wykorzystujący najnowsze zdobycze techniki i wiedzy współczesnej medycyny. Z punktu widzenia klasycznej genealogii (badanie metryk kościelnych) pole do badań zawężą się z braku źródeł - dochodzimy do momentu kiedy po prostu księgi się kończą ... Z pomocą przychodzi nam nowa gałąź nauki, jaką jest genealogia genetyczna, czyli badania własnego DNA i porównywanie go z innymi osobami o tym samym nazwisku. Metoda ta pozwala na badanie pokrewieństwa i ustalanie wzajemnych relacji przodków (w linii męskiej) nawet do kilkudziesięciu pokoleń wstecz. Jak się okazuje zapis naszego DNA to istny dysk twardy, na którym zapisana jest informacja o naszym pochodzeniu na wiele setek lat wstecz.