Stanisław Chyczyński - Prostacki (II)

Jak niegdyś głosił znajomy klawisz,
przyszłość rodzaju wisi na włosku.
Wystarczy tylko wdusić zły klawisz
i będzie fine, mówiąc po włosku.

Może on bredził. Może miał rację.
Może gdzieś widział Becketta dramat?
Czasem są bliższe więzienne racje,
niż wirtualny: OSTATNI DRAMAT.


Kto dostał czapę, ma swoje lata,
temu za jedno, temu to lata!
Od lat główkuje (jako fest brzuchacz),

co jeszcze ZDĄŻY wrzucić do brzucha.
Oto na razie zza przejścia w Brodach
straszy na niebie imama broda…

                                                  15 kwietnia 2016 r.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora