Agnieszka Krzemińska - Drewniana Atlantyda (2)

Pod koniec IX w. Rurykowicze udają się pod wodzą Olega nad środkowe Podnieprze, gdzie nakładają trybuty na Słowian. Igor, następca Olega, tworzy tu w pierwszej połowie X w. swoje władztwo, z którego powstaje księstwo kijowskie. Rurykowicze szybko się slawizują, pod koniec X w. posługują się już językiem słowiańskim, przyjmują chrzest z Bizancjum, a z Bułgarii pismo, co daje początek historycznym dziejom słowiańskiej Europy Wschodniej. Ale nadal utrzymują kontakty ze starą ojczyzną.

 

Do Nowogrodu trafia, jako książę, Włodzimierz, zwany później Wielkim (zm. 1015). W 975 r. ucieka za morze przed swoim żądnym krwi bratem Jaropełkiem. Według kronik, w Szwecji pozostaje trzy lata (jego obecność jest dziś potwierdzana przez archeologów). Powraca z waregami, czyli płatnymi najemnikami, którzy pomagają mu odbić Kijów. Zaciąganie do drużyn towarzyszy ze Skandynawii weszło Rurykowiczom w krew, dlatego też cały XI w. zwany jest wareskim.

 

Syn Włodzimierza, przyszły Jarosław Mądry, wielki prawodawca i budowniczy, też miał swój nowogrodzki epizod, zanim został kniaziem Kijowa. Z czasem nowogrodzianie nie chcą już akceptować książąt, którzy traktują Nowogród jako etap pośredni w walce o władzę w Kijowie. Żądają deklaracji od kolejnych kniaziów, że nie opuszczą miasta. Nowogród nie raz odwoływał swoich kniazi (np. Aleksandra Newskiego), a było to możliwe tylko i wyłącznie ze względu na jego ustrój.

 

Max Weber zauważył, że tylko w Europie powstawały miasta z samorządami stanowiącymi przeciwwagę lub uzupełnienie władzy dominialnej. Poza Europą miastami rządzili samodzierżcy. Granica między tymi dwoma światami – bizantyjskim i łacińskim – przebiega gdzieś na terenie ziem polskich (jedni widzą ją na Bugu, inni na Wiśle). Nowogród stanowił wyjątek od tej zasady, bo choć terytorialnie i kulturowo należał do świata bizantyjskiego, był samorządną republiką miejską. – Ustrój Nowogrodu to pozostałość struktur plemiennych, ale najlepiej go znamy w formie z połowy XIII w. – tłumaczy mediewista prof. Henryk Samsonowicz. – W mieście rzeczywistą władzę miał wiec. Zgromadzenie wolnych obywateli podczas burzliwych obrad (które często kończyły się bijatykami) decydowało o wojnie i pokoju, wybierało lub odwoływało księcia, arcybiskupa i posadnika. Ten zastępca księcia na terenie miasta dzierżył pieczęć miejską, uwierzytelniającą dokumenty, a pod sobą miał tysiączników, zajmujących się organizacją i przebiegiem wiecu. Rada starszych – bojarów i byłych posadników – pilnowała interesów miejskiego patrycjatu. Książę miał znacznie ograniczoną władzę. Ta ciekawa forma ustrojowa nawiązuje do włoskich republik miejskich.

 

W północno-wschodniej Europie Nowogród nie miał sobie równych, żadne inne miasto nie stało się ani tak potężne, ani zamożne. Podobnie jak w republice weneckiej – która ze swoimi dożami i radą patrycjuszy funkcjonowała od VIII w. aż do 1797 r. – siła Nowogrodu wyrosła na handlu, a ten mógł się rozwijać na taką skalę tylko dzięki niezależności miasta. Gdy Kijów zaczął wyrastać na potęgę gospodarczą, handlując z Chazarami, Bułgarami i Bizancjum, Nowogród skoncentrował się na świetnie sobie znanej północy. To tam były skóry i futra, których pożądała Europa. W XII w. Nowogrodzcy podporządkowali sobie całą północ – założyli Archangielsk nad Morzem Białym i zajęli Jurgę, czyli tereny między Peczorą a Uralem. W międzyczasie z zachodu do miasta dotarli niemieccy kupcy z Lubeki. Nowogród zaczął ściśle współpracować z hanzeatyckimi ośrodkami na terenie Meklemburgii. Największy rozkwit i bogactwo miasta wiązane jest z działalnością Hanzy i datowane na XII–XIV w. Wielkość eksportu nowogrodzkiego była wprost nieprawdopodobna, źródła mówią, że w jednym transporcie mogło być 10 tys. futerek różnych zwierząt.

 

Nowogród to cywilizacja drewna, gdyż stanowiło ono podstawowy budulec północy. Ponieważ miasto leży na gliniastym, zatrzymującym wodę podłożu, mieszkańcy co pewien czas musieli kłaść kolejne warstwy drewnianych moszczeń ulic. Archeolodzy naliczyli ich aż 28, z których najstarsza datowana jest na 953 r., a najmłodsza na 1462 r. Drewno dobrze się zachowało, co pozwala na odtworzenie siatki ulic (która prawie całkowicie pokrywa się ze współczesną), planu zbudowanych z bali domów (podzielonych na izbę mieszkalną, warsztaty, stajnię i magazyny), wydobycie drewnianych narzędzi, a nawet rur kanalizacyjnych. Największą sensacją Nowogrodu jest około tysiąca tzw. bieriestów, czyli fragmentów kory brzozowej, które służyły mieszczanom jako materiał piśmienniczy.

 

Zapisane cyrylicą dokumenty świadczą o tym, że w Nowogrodzie swobodnie ze sobą korespondowano. Większość dotychczas znalezionych bieriestów dotyczy spraw handlowych i prawnych, ale są też listy miłosne i bajki dla dzieci. Czy znajomość pisma była powszechna – jak twierdzi Bratkowski – już w połowie XI w., czy trochę później (większość zapisków datowanych jest na XII i XIII w.), nie ma znaczenia, bo jeśli w innych częściach Europy pisano, to tylko po łacinie. – Bieriesty burzą stereotyp dotyczący poziomu kultury na terenach Rusi Nowogrodzkiej, a pewnie i Kijowskiej, z tym że tam się one nie zachowały. To była alfabetyzacja w stopniu, którego w Polsce doczekaliśmy się dopiero w XVII w., gdy zaczęto pisywać pamiętniki szlacheckie. Listy miłosne to dowód, że w Nowogrodzie pisały i czytały zarówno kobiety, jak i mężczyźni – mówi prof. Samsonowicz.

 

Słowianie przejęli od Normanów kult poetyckich opowieści. Skandynawskim sagom zawdzięcza Ruś powstanie bylin-starin, czyli legendarnych opowieści, które z pokolenia na pokolenie opowiadano sobie wieczorami. Wspaniały „Pan Wielki Nowogród" jest tłem wielu z nich. Przez kilka wieków stariny były jedynym śladem po wielkości i bogactwie tego miasta. Dopiero badania historyków i wykopaliska przywróciły go do życia i zwrócił mu należne miejsce.

 

Wolny, demokratyczny i opływający w dostatki Nowogród był dla rosnącej w siłę Rusi Moskiewskiej solą w oku. Już pierwszy car Wszechrusi Iwan III Srogi (1462–1505) chciał mu utrzeć nosa. 14 stycznia 1478 r. wojska moskiewskie zdobyły miasto (któremu nie udzielił wsparcia Kazimierz IV Jagiellończyk), rozwiązał wiec, a mieszczan przesiedlił nad Wołgę. Ale chociaż Nowogród wcielono do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, zachował przywileje. Ludzie cara, którzy zamieszkali w bogatym, otwartym na świat mieście, szybko ulegli jego urokowi.

 

Tego Moskwa nie mogła zaakceptować. Prawie wiek później Iwan Groźny nie był już taki pobłażliwy jak jego dziad – kazał mieszkańców miasta wyrżnąć. Nowogród, który rządził całą północną słowiańszczyzną, kiedy Moskwy jeszcze nie było, okazał się zbyt niezależny i zbyt niewygodny. „Przeszłość Wielkiej Rusi należała do niego, Wielkiego Nowogrodu, i dlatego należało tę przeszłość wraz z nim unicestwić – po to, by zawładnąć przyszłością Wielkiej Rusi" – pisze Bratkowski. Ale nie tylko dwóch Iwanów przyczyniło się do upadku Nowogrodu. Miasto zniszczyło też bogactwo i dobrobyt. Syty Nowogród, zapatrzony w swoje sprawy, lekceważył zagrożenie, nie zabezpieczał się i nie zbierał sił przed zakusami Moskwy.

 

Historia Republiki Nowogrodu przypomina o istnieniu u podstaw rosyjskiej państwowości zupełnie innej tożsamości – demokratycznej, tolerancyjnej, republikańskiej wręcz.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież