Stanisław Januszkiewicz - Historia wspólnoty i wsi Daniszewka w Łatgalii

 

Przyczyną przemieszczenia się na Inflanty, masowego zasiedlenia przez starowierów tych ziem stały się reformy w Prawosławnej Cerkwi Rosyjskiej, przeprowadzone w latach 1653–1667 przez patriarchę Nikona (Nikita Minow) i cara Aleksego Michajłowicza Romanowa („Świat Inflant" 2008, nr 9, s. 5–7). Motywacją ucieczek z Rosji było: zachować stary układ życia, światło wiary, tradycje i własne obyczaje. Exodus ów trwał wiele lat i charakteryzował się żywiołowością.

Na Łotwie emigrantów tych nazywano „ludźmi wędrującymi". Bo oni przemieszczali się taborami. Wieźli sprzęt domowy, żywność, bydło, ale przede wszystkim ikony starego pisma i księgi donikoniańskiej pieczati. Przesiedleńcy w swej masie byli różnego pochodzenia i stanów. Ludność rdzenna z powiatu dyneburskiego, zamieszkująca wieś Daniszewkę, w gminie Wyszkowskiej, w okresie formowania się starowierskiej wspólnoty, ludzi napływowych przezywała „wędrowcami" [„çaxo?čěč"] lub „moskalami". Chociaż, ludzie na tych terenach mieszkali od stuleci: Łatgalczycy, Niemcy i Polacy, jednak okolice były słabo zaludnione. Gospodarstwa nosiły charakter chutorów, albo po łotewsku „mujż", to znaczy samodzielnych kompleksów gospodarczych, oddzielonych znacznymi przestrzeniami i lasami, które łączyły ścieżki, bo dróg w naszym rozumieniu wtedy nie było. Przyczyną słabego zaludnienia tych terytoriów były liche grunta, mało przydatne dla rolnictwa, no i znaczne zalesienie. A także – pobocze głównych szlaków handlowych.

Oprócz kwestii wyznaniowej były też inne przyczyny przesiedleń z Rosji na terytorium Rzeczypospolitej. Przybywali tu zbiegli rekruci i chłopi pańszczyźniani, którzy na nowej ziemi stawali się ludźmi wolnymi. Wielu z nich, choć z pochodzenia było nowoprawosławnym i przystąpiło do starowieria z braku parafii Cerkwi nikoniańskiej.

Wraz z pojawieniem się starowierów zaczęły formować się większe osady, które później przekształciły się w wioski z większą liczbą mieszkańców: Daniszewka, Zabornaja, Baranowskaja i szereg innych. W pierwotnym okresie wieś Daniszewka składała się z 30 zagród, a w okresie rozkwitu – ponad 70–u. Obecnie jednak nie naliczy się tu nawet dziesięciu gospodarstw.

Pierwszymi rosyjskimi osadnikami w gminie Wyszki byli wychodźcy ze Smoleńska i Księstwa Połockiego, chociaż były i inne fale przesiedleń – z Uralu i Syberii. Staroprawosławne zasiedlenie terenów nastąpiło nie wcześniej niż przed rokiem 1707, natomiast za rok założenia Daniszewskiej Starowierskiej Wspólnoty można uznać rok 1728. Warto odnotować i to, że wieś Daniszewka zawdzięcza swoją nazwę imieniu jej pierwszego mieszkańca –Danisza.

Starowierskie zabudowania mieszkalno–gospodarzce nazywały się skitami („skit" w swym pierwotnym znaczeniu oznacza  ustronie dla mnichów–pustelników). Jako źródło materiału budowlanego służyły dziewicze lasy. Zabudowa nosiła charakter chaotyczny. Z przyrostem liczby przesiedleńców ziemię wspólnoty, przeznaczoną dla rolnego zagospodarowania przez poszczególne rodziny, odmierzano według liczby mężczyzn w rodzinie. Mierzono działki żerdzią [řĺńňîě], która odpowiadała jednemu sążniowi (2,13m).

Kiedy znacznie wzrosła liczba mieszkańców, pojawił się nie lada problem: Jak wszystkich wyżywić? W związku z tym, że trzeba było regulować prawo własności gruntów, rząd rosyjski zorganizował komisje rolne [çĺěĺëüíűĺ], które wprowadziły sposób mierzenia w metrach kwadratowych. Reforma rolna i polityczne zmiany pozwoliły zamożnym rolnikom nabywać ziemię na własność. W księdze wieczystej m.in. zaznaczono, że Daniszewska molenna posiadała 1,8 ha własnych gruntów. Służyły one przede wszystkim utrzymaniu nastawnika.

Na charakter kształtowania się oblicza wiosek staroprawosławnych osadników w Łatgalii, w tym Daniszewki, wpływ wywierały również uwarunkowania przyrodnicze: jezioro Łukna, rzeka Tartak, rzeka Dubna, która jest jakby przedłużeniem tej pierwszej poprzez kolię jezior, zamykających się w jeden wodozbiór. Centrum wspólnoty była molenna. Dokumenty archiwalne świadczą, że jej budowa została rozpoczęta nie wcześniej niż w 1707 roku. Obecnie istnieje ona w kształcie zrekonstruowanym w 1931 roku.

Pierwsi osadnicy prowadzili życie w obrębie swego środowiska wyznaniowego, ale mimo wszystko część ich asymilowała się z ludnością rdzenną, tzn. z Łatgalczykami, Polakami, Niemcami. Ogólnie rzecz biorąc, kontakty u starowierów ze światem zewnętrznym były raczej

ograniczone… Podtrzymywano natomiast stosunki z innymi starowierskimi wspólnotami Bondaryszską, Kriwoszejewską i innymi.

W związku z tym, że nie łatwo było zabezpieczyć żywnością wielkie rodziny, a dzietność u staroprawosławnych jest wzorcowa, wśród osadników praktykowano najmowanie się na różne roboty zleceniowe oraz wyjazdy na handel do najbliższych miast. Były to przede wszystkim Dźwińsk (Dyneburg, i Krasław (Kraslava). Jeżdżono do dalszych środków Imperium Rosyjskiego: Petersburga, Kronsztadtu, Carskiego Sioła (obecnie Puszkin), a nawet Kazania. Handlowano zbożem, mąką, warzywami, owocami oraz mięsem w okresie zimowym. Do Daniszewki przywożono natomiast z okolic, a to różne narzędzia rolniczo–rzemieślnicze, a to tekstylia, również sól, smołę i wszystko, co było potrzebne do gospodarowania. Takie wyprawy na furmankach odbywały się grupowo, taborami [oáîçŕěč], bo pojedynczo trudno byłoby się obronić przed najazdami. Na niektórych szlakach, tych krótszych i tych dłuższych, wszyscy wiedzieli o punktach najbardziej niebezpiecznych. Jednym z nich był na przykład Krzywy Most (Kriwoj most) na gościńcu wiodącym do Dźwińska.

Na przełomie XIX i XX wieków wielu łatgalskich starowierów udawało się do Rosji w grupach złożonych z kilku rzemieślników. Petersburski kupiec nazwisku Sinica, właśnie im stale oddawał pierwszeństwo wśród konkurujących ze sobą arteli. Ludzie z tych arteli (ale i pracujący pojedynczo) to: murarze, cieśle, zduni. Na początku XX–tego wieku z powodu trudnego gospodarczego położenia wielu starowierów przesiedliło się na Ural i Syberię, ale niektórzy szybko stamtąd wrócili z uwagi na trudne warunki klimatyczne.

W pamięci pokoleń pozostało zdarzenie z lata 1764 roku, kiedy rosyjska imperatorowa Katarzyna II po drodze do Rygi zatrzymała się we wsi Szpogi na odpoczynek. Miejscowi z bliżej stojących chat podeszli bliżej do monarchini i zaczęli wiwatować głośnym „Ura!" Uszczęśliwiona caryca szczodrze obdarowała ich złotymi monetami.

Perypetie dziejowych wydarzeń XX wieku odbijały się również na mieszkańcach Łatgalii, w tym Daniszewki. Łatgalskich wieśniaków można było spotkać w wielu zakątkach imperium. Brali udział w pierwszej wojnie światowej, w rewolucji październikowej. Po uformowaniu się niezależnej Republiki Łotewskiej w 1918 roku wielu znajdowało prace w Rydze i Dyneburgu oraz w portowych miastach Lipawa i Windawa. Trzeba odnotować, że poziom życia wtedy podniósł się znacznie.

W okresie drugiej wojny światowej, po l941 roku, niemieckie władze okupacyjne w Daniszewce i okolicznych osadach spośród miejscowych mieszkańców wyznaczyli starostę i powołali osoby do służby w policji, która bez skrupułów grabiła wieśniacze chaty współplemieńców i prześladowała wszystkich, u których ujawniano sympatię do komunistów lub Żydów. Nie było to zjawisko zbyt rzadkie, gdyż rosyjscy komuniści od lat prowadzili agitację wśród łatgalskich pomorców, bazując na ich wspólnotowości, czyli skłonności do życia w małej komunie oraz niezwykłym przywiązaniu do rosyjskości, czym bolszewicy sprytnie manipulowali.

Podczas ofensywy Armii Czerwonej w lipcu 1944 roku Daniszewka i okolice znalazły się na linii frontu.

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież