Marek Pankanin - Rzeźba na Inflantach

W środkowej części Inflant, na Litwie i na Łotwie, obecna jest wyraźnie kultura stawiania obiektów rzeźbiarskich w plenerze, na otwartych przestrzeniach naturalnych. Są to często centra życia kulturalnego lub miejsca historyczne. Na Litwie atrakcją stały się drewniane rzeźby nawiązujące do ludowości Litwy (np. Góra Czarownic na Mierzei Kurońskiej), a na Łotwie kamienne obiekty urozmaicające miejsca bardzo turystyczne (port w Windawie, zamek w Turajdzie).
Obok rzeźby oficjalnej, obciążonej historyczną interpretacją czy założeniami systemu politycznego, występują na Inflantach liczne realizacje obiektów, które poprzez swoją wolność formalną odkrywają ważną przestrzeń dla doświadczeń estetycznych, czasem nawet stając się jedynie interesującym zabiegiem formalnym. Tego typu rzeźby, umieszczane w plenerze, są nierozerwalnie z nim połączone. Stać się mogą pomostem dla głębszego odczucia miejsca, w którym istnieją. Taki kontakt ze sztuką porównać można do wędrówki po lesie, gdzie po dłuższym czasie wśród samej tylko, doskonałej w swoim kształcie natury, poszukuje się w końcu choćby śladu ludzkiej działalności. Ta ludzka niedoskonałość dzieła, dążność do piękna jakie jest ukryte (np. w naturze) pozwala poczuć się na swoim miejscu (niedoskonałość ludzkiej natury). Podobną rolę odgrywają wolno stojące obiekty rzeźbiarskie wśród otaczającego je naturalnego otoczenia. Choć często geometryczna forma rzeźb nie pozwala na uchwycenie z nią łatwego kontaktu, to jednak staje się ona dobrym katalizatorem uczuć i myśli.
Łotwa to kraj bagnisty, postglacjalny a kamienie użyte do wykonania rzeźb są często ogromnymi głazami narzutowymi pozostawionymi przez lodowiec. Europejskie plenery rzeźbiarskie, organizowane między innymi w Windawie zaowocowały pojawieniem się w mieście, w parkach i w samym porcie ogromnej ilości interesujących form artystycznych, wpisujących się w swej treści lub formie w otoczenie w jakim zostały ustawione. Stanowią obiekt podziwu odwiedzających miasto turystów. Abstrakcyjna forma zaprasza do współuczestnictwa lub pozwala użyć jej dla ciekawego z nią doświadczenia. W parkach ogromne głazy często przyjmują funkcje siedzisk, na których można spocząć lub bram, przez które można przejść. W Windawie ogromna buława wykonana z kilkumetrowego bloku granitowego poraża widza doskonałością wykonania. Pełniąc funkcje fontanny, jest przewiercona w kilku miejscach na długość około 3 metrów, z których to otworów latem tryska woda. Współczesne realizacje rzeźbiarskie prezentują często enigmatyczne, ale pierwotne w swym charakterze kształty. Możliwość użycia maszyn pozwoliła na zdumiewającą w skali i doskonałości obróbkę kamienia. Co dawniej wykonywał cały warsztat rzemieślników i artystów, teraz ogarnia jedna osoba, będącą projektantem i kilku rzemieślników będących podwykonawcami. Proces twórczy również przyspieszył wielokrotnie.
Oprócz centrów miast ogromne rzeźby pojawiają się na naturalnych pagórkach, w pobliżu romantycznych miejsc (wzgórze przy zamku w Siguldzie, park przy wodospadzie w Kuldidze). Kamienne, blokowe postacie wprowadzają przybysza w świat poezji i piękna. Obcując z miękko modelowanymi kształtami kobiecych sylwetek, wyrzeźbionych subtelnie kształtów zwierząt i roślin, czy w końcu wśród swobodnych form o magicznych zarysach, człowiekowi łatwiej jest doznać uczucia uduchowienia i obcowania z pięknem.       
Atrakcyjne rzeźby pojawiają się również w dużych ilościach na Litwie. Drewniane postacie lub abstrakcyjne kształty, to często echo sztuki ludowej i pogańskich wierzeń, prawie zupełnie nieobecnych już w Polsce. Na Litwie czuć poza tym autentyczność tych zjawisk. Wynikają one z potrzeby utożsamiania się narodu z ziemią poprzez otaczanie się rzeźbami mówiącymi o historii i wierzeniach przodków. Dowodem tego jest, umieszczany często na postumentach pomników, symbol z wczesnośredniowiecznych czasów tzw. Słupy Giedymina (min. pomnik powstańców w Taurogach, pomnik przed gimnazjum w Mariampolu). Poza rzeźbą oficjalną spotkać można liczne drewniane rzeźby ludowe, przydrożne bogato zdobione krzyże czy różne śmieszne postacie, zapewne z ludowych podań.
Kraje Inflanckie inspirują do twórczości. Miasta Litwy i Łotwy uatrakcyjniają bowiem liczne kolorowe realizacje twórcze samych mieszkańców, jak np. kompozycje kolaży na zabitych deskami nieużywanych budynkach. W mniejszych miejscowościach, gdzie więcej jest przestrzeni niezagospodarowanej, natknąć się można na oryginalne pomysły realizacji przestrzennych. W Sabile napotkamy całe miasteczko kukieł przebranych w najróżniejsze kolorowe stroje i odgrywające różne scenki z życia codziennego, wybranych świąt, a nawet wojny.
Inicjatyw takich zaobserwować można bardzo wiele. Możliwe, że plenerowa twórczość w tych krajach nie jest tak ograniczana prawnie przez państwo, jak dzieje się to nieraz w Polsce, a obecność ciekawych obiektów, która służy rozwojowi turystyki na Inflantach, przekonuje władze, jak i samych mieszkańców do tego typu działań.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież