Stefan Pastuszewski - Cerkiewne trojaczki

Na szeroko ujętych Inflantach (łącznie z Białorusią) znajdują się trzy, choć nie bliźniacze, to bardzo do siebie podobne cerkwie nowoprawosławne. Zbliża je do siebie nie tylko ich architektura, ale i dzieje.
Wszystkie trzy powstały w pierwszym dziesięcioleciu XX wieku jako cerkwie garnizonowe i po burzliwych dziejach, łącznie z sowiecka dewastacją, obecnie spełniają rolę soborów katedralnych (jeden z nich jest konkatedrą). Te, przypominające okręty świątynie, to sobór pw. św. św. Borysa i Gleba w Dyneburgu (1904–1905), sobór pw. Opieki Bogurodzicy w Grodnie (1907) oraz sobór pw. św. Jerzego w Bobrujsku (1905–1907). Kościoły te zostały wybudowane w stylu retro-ruskim (retropektywnym) z elementami baroku, w założeniu bazylikowym. Dwie pierwsze, a raczej jedną powtórzoną, projektował M. Prozorow.


Są to obiekty 3-nawowe z tym, że dwa pierwsze są 7-przęsłowe (przęsła wsparte na kwadratowych kolumnach), a sobór bobrujski jest 5-przesłowy. Sklepienia naw są płaskie z plafonami ubogaconymi malowidłami, a sklepienia trzech przedsionków- krzyżowe. Nawy przykryte są czterospadowymi, niskimi, aby nie psuć okrętowej kompozycji, dachami. Proste frontony, przechodzą poprzez kwadratowy, nieco zwężony wobec nawy głównej trzon, w ośmioboczne 10- metrowe dzwonnice z ażurowym prześwitem na dzwony (biał. waśmiaryk na czacwiaryku). Wieże zwieńczone są ostrosłupowymi szczytami z makówkami. Dzwonnice flankują niewielkie ostrosłupowe wieżyczki, wychodzące z wieńców kokoszników, a zakończone makówkami. Specyfiką tych trzech świątyń, obok pudełkowatej kompozycji, jest, znajdujący się na krańcu nawy głównej, nad prezbiterium paradny wieniec na kwadratowym postumencie (biał. czacwiaryk) złożony z pięciu namiotowych wieżyczek zakończonych cebulkami z dominującą środkową. Prezbiterium zamknięte zostało pięcioboczną absydą. Obok, z dwóch stron, znajdują się, wkomponowane w korpus, zakrystie (scs. riznice). Niższe nawy boczne soborów w Dyneburgu i Grodnie flankują z obydwu stron ośmioboczne szczyty ostrosłupowe (namiotowe) z makówkami. W sumie świątynie te posiadają po 10 kopułek, których w Bobrujsku z uwagi na mniejszą długość naw, jest tylko sześć. Nie ma tam też dodatkowych wejść na środku obu naw, ale za to są, podobnie jak i w dwóch pierwszych świątyniach, boczne wejścia narożne, lecz nie jak w tamtych od frontu, tylko z boku. Chramy w Dyneburgu i Grodnie posiadają też boczne wejścia paradne, podobnie jak centralne ozdobione dwukolumnowymi rundukami, nad którymi piętrzą się wysokie trójkątne ganki. Łuki nad wejściami – są kilopodobne. Mnogość wejść miała ułatwić sprawne przemieszczanie się zwartych oddziałów wojskowych uczestniczących w Liturgii. Znaczna długość i przestronność naw omawianych chramów też służyła ustawieniu oddziałów podczas ceremonii religijnych.
Uderzające podobieństwo tych trzech, garnizonowych niegdyś chramów, to bez wątpienia efekt unifikacji wojskowej i wojskowego utylitaryzmu. Raz zaprojektowana i obliczona konstrukcja oraz raz opracowana technologia budowy stały się bazą seryjnych realizacji. Zmieniały się tylko detale, a w przypadku Bobrujska także wymiary. Jakby w zamian za to ściany nawy głównej tej krótszej od dwóch pozostałych świątyni zostały wzbogacone w quasi-kasetony, co stanowi pozytywny kontrast wizualny ze ścianami naw bocznych, urozmaiconych jedynie przepruciami okiennymi. 
Wojskowy utylitaryzm objawił się także w bardzo prostej koncepcji architektonicznej, będącej jakby powieleniem starożytnych romańskich bazylik. Jednie bajkowa feeria stiukowych detali ozdobnych oraz wspomniane makówki czy cebulki na namiotowych szczytach stwarzają iluzję bogactwa artystycznego. Wrażenie potęguje też barwienie tynków (w Dyneburgu na niebiesko, w Grodnie na czerwono) oraz dachów (w Dyneburgu niebieskich, w Grodnie zielonych), bowiem pierwotnie były to świątynie białe (w Bobrujsku utarło się nawet określenie białej cerkwi).
Seryjność budowy świątyń garnizonowych w armii carskiej miała już swoje precedensy. W połowie XIX wieku produkowano rozbieralne cerkwie żelazne, a konkretnie chramy montowane z płyt żeliwnych i stalowych blach. Świątynia taka p.w. Przemienienia Pańskiego znajduje się od 1904 roku w Jersice na Łotwie, a uprzednio, jako garnizonowa, została ustawiona w 1866 roku Dyneburgu, nomen omen w miejscu dzisiejszego soboru pw. św. św. Borysa i Gleba (Świat Inflant 2009, nr 7, s.5).
Sobór p.w. św. św. Borysa i Gleba przy Tautas ielâ 2 na Nowowybudowaniu (Jaunbaűvç) w Dyneburgu posiada ikonostas według projektu W. Wasniecowa, który z kolei wzorował się na ikonostasie z soboru p.w. św. Włodzimierza w Kijowie.
Sobór p.w. Opieki Bogurodzicy w Grodnie przy ul. Orzeszkowej poświęcony jest pamięci poległych podczas wojny rosyjsko-japońskiej żołnierzy 26 brygady artylerii. Został on poświęcony 30 września 1907 roku. Według projektu M. Prozorowa budował go kapitan - inżynier Sawieliew. Architekt był także projektantem ikonostasu. Chram ten w latach 1944–1992 szczycił się relikwiami sześcioletniego świętego męczennika Gawriła Zabłudowskiego (1684-1690), zabitego w ramach rytualnego mordu przez Żydów, które w ramach ubogacania bratniego Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego zostały uroczyście przeniesione do katedry p.w. św. Mikołaja w Białymstoku. Posiada też cudowną ikonę Kazańskiej Matki Bożej i kopię Krzyża Świętej Eufrozyny Połockiej. Status soboru (odpowiednik katolickiej kolegiaty) uzyskał w 1961 roku.
Sobór p.w. św. Jerzego w Bobrujsku przy ul. Mińskiej w pierwszych latach sowieckich został zamieniony na zakład wyrobu uprzęży końskiej, a potem na magazyn. Niemcy urządzili w nim warsztat naprawy samochodów, a w latach sześćdziesiątych XX wieku władza radziecka przepołowiła cerkiew na pół, na parterze urządzając stołówkę, a na piętrze bibliotekę im. W. I. Lenina. Zniesiono też dzwonnicę. Odbudowa świątyni rozpoczęła się w 1990 roku, a zakończyła w 1991 roku. W 1995 roku wykonano nowy ikonostas. 24 grudnia 2004 roku sobór stał się katedrą nowopowstałej Diecezji Bobrujskiej. Na dziedzińcu przed świątynią znajdują się cztery ośmioboczne kaplice zakończone ostrosłupowymi dachami bez cebulek. Ich ścieśnienie dekomponuje widok na tak paradną cerkiew.
Ostatecznie, porównując te cerkiewne trojaczki można mówić o zbliżającym się do identyczności podobieństwu soborów (pewne różnice w wyprowadzaniu dzwonnic) w Dyneburgu i Grodnie oraz wtórnej wobec nich, jakby uproszczonej, realizacji w Bobrujsku. Warto zwrócić uwagę na fakt, iż owe trzy świątynie wyróżniały się na tyle urodą i jakością wykonania, że bolszewicy nie zdecydowali się na ich zniszczenie. Bo oni też mieli swoich estetów.

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież