Stefan Pastuszewski - Encyklopedyczne błądzenie

Trudno od encyklopedii wymagać wyczerpania tematu,  ale przynajmniej precyzji i niepodawania błędnych informacji można oczekiwać.
Ogromny zawód pod tym względem sprawia hasło Popowcy autorstwa Bożeny Modzelewskiej w XV tomie Encyklopedii Katolickiej (Lubin 2011, TN KUL, s.1428-1429).
Rozpoczyna się ono od, traktowanego obecnie metaforycznie, jako archaizm, a nie jako  kategoria historyczna, a tym bardziej religioznawcza, pojęcia raskołu. Encyklopedia Katolicka używa go jednak z całą powagą. Zupełnie jakbyśmy czytali XVIII-wieczne i z pierwszej połowy XIX wieku pisma polemiczne Cerkwi synodalnej, albo bezkrytycznie je powtarzającego ks. Karola Dembińskiego, autora Raskołu i sekt prawosławnej Cerkwi rosyjskiej z 1910 roku. Już co najmniej 150 lat nauka posługuje się, skądinąd niezbyt precyzyjnym pojęciem starobrzędowstwa, nie mówiąc już o najlepiej oddającym to zjawisko pojęciem staroprawosławia.
Biskupa Pawła z tytułem Kołomienskim nazywa się w tej encyklopedii Pawłem z Kołomny, co oczywiście nie odpowiada prawosławnej tytulaturze, sugerując, że ów hierarcha nie tyle odpowiadał za kołomienską część Diecezji Moskiewskiej, tylko pochodził z Kołomny. Nazwanie biskupa działaczem starobrzędowym jest z kolei niezrozumieniem istoty Kościoła. Czy działaczem rzymskokatolickim nazywalibyśmy Papieża? A może to aktywista?
Ewidentnym błędem jest też podawanie nazwisk, a ukrywanie w formie inicjałów imion hierarchów. W Kościołach wschodnich  biskupi są zakonnikami i z chwilą postrzyżyn zmieniają imię na zakonne, a dotychczasowe wraz z nazwiskiem ukrywają. Tak więc encyklopedyczny metropolita K.Titow znany jest wiernym jako Kornilij, a jedynie w administracji państwowej figuruje jako Konstantin Iwanowicz Titow.
R. Modzelewska, pisząc o emigracjach popowców zapomina o najważniejszym kierunku, czyli na należące do Rzeczypospolitej wschodnie Polesie, do Wietki, gdzie w latach 1685-1764 ukształtowały się zręby dojrzałej popowszczyzny.
Kapłani, którzy przechodzili w obręb starowieria nie zawsze byli obarczeni karami kościelnymi, nie wszyscy byli suspendowani, lecz często powodowało nimi przekonanie o prawdziwości starej wiary, choć i niektórzy motywowani byli chęcią wyższych dochodów, szczególnie gdy na utrzymaniu mieli liczne rodziny. Mała liczba księży w kręgach biegłopopowskich sprawiała, że ci nieliczni uzyskiwali większą satysfakcję materialną. Nie ma w ogóle kategorii trieti czine, tylko trietyj czyn isprawy, co nie tłumaczy się wcale jako ryt, tylko stopień nawrócenia się. Biała Krynica, gdzie odnowiono staroprawosławną hierarchię duchowną nie znajduje się w Mołdawii, tylko na Bukowinie. Nie wszyscy popowcy rosyjscy odrzucili hierarchię białokrynicką, lecz tylko ich mniejsza część. Większa część natomiast bardzo szybko, w oparciu o kapitały i wpływy polityczne starowierskich kupców i przedsiębiorców zbudowała, szeroko rozprzestrzeniony Kościół, który już w 1863 roku poprzez ustanowienie Arcybiskupstwa Moskiewskiego sprowadził zwierzchnictwo Metropolii Białokrynickiej na pozycje raczej symboliczne. Biserica Ortodoxă de Rit Vechi z siedzibą metropolity w Braile nie ma diecezji Stanów Zjednoczonych, tylko amerykańsko-kanadyjsko-australijską. Patriarchat w Rosyjskiej Staroprawosławnej Cerkwi (nowozybkowskiej) wcale nie odnowiono w roku 2002, tylko ku zdziwieniu całego świata staroprawosławnego, bezpodstawnie wzbudzono. Patriarcha Aleksandr (Kalinin) traktowany jest więc, również z uwagi na zarzuty niemoralności, jako czarna owca starowieria.
Spośród kanonizowanych przez RPSC świętych, Pawieł Wielikodworskij (Białokrynicki) nie był wcale arcybiskupem, tylko mnichem. Najwyższą władzą w RPSC nie jest wcale Wyższa Rada Kościelna, tylko Oswiaszczennyj Sobor, czyli Uświęcony Sobór, który obowiązkowo musi się odbyć (nie synod) co roku. Rosyjska Prawosławna Staroobrzędowa Cerkiew – oprócz klasztoru pw. św. Mikołaja w Ulejmie – posiada klasztor pw. Zaśnięcia Bogurodzicy w Niżnym Nowgorodzie.
Plejadę błędów tego encyklopedycznego hasła wieńczy bardzo naiwny i powierzchowny  inwentarz różnic między staro-a nowoprawosławiem, w którym mówi się o procesji zgodnie z ruchem wskazówek zegara, zamiast zgodnie z pozornym ruchem słońca na niebie oraz o ikonach według tradycji ruskiej, zamiast staroruskiej bądź bizantyjskiej.            

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Również tego autora