Jeremi Sidorkiewicz - Geopolityczne tęsknoty i marzenia

Znany pisarz Ivo Andrić nakreślił w „Moście na Drinie” zbiorowy portret mentalny sędziwych Muzułmanów bośniackich po zakończeniu II wojny bałkańskiej : „Wielu z tych starców jest już po siedemdziesiątce, za czasów ich dzieciństwa władza turecka sięgała od Liki i Kordunu aż po Stambuł (…) Oni to dobrze pamiętają, ale pamiętają także i to, jak potem, za ich życia, władza turecka cofała się z Serbii do Bośni, a z Bośni do Sandżaku. Teraz znów doczekali, że ta władza niby jakiś fantastyczny morski odpływ nagle opadła i odpłynęła gdzieś w dal, a oni zostali tu jak trawa morska na brzegu”. Najstarsi mieszkańcy Litwy pamiętają z czasów młodości jak ich kraj graniczył z potężnymi Niemcami. Niemcy wspierali Litwinów w działaniach na rzecz odrodzenia narodowego i z tego tytułu zapisali się w ich wdzięcznej pamięci. W roku 1945 nastąpiła jednakże geopolityczna katastrofa. Niemcy odpłynęły aż za Odrę, a ich miejsce w Prusach Wschodnich zajęli Rosjanie. Litwa została przez Rosjan okrążona i straciła niepodległość. Na Niemców trudno dzisiaj liczyć. Utracili  wojenny animusz, przestali marzyć o podbojach. Naród niemiecki od lat przeżywa implozję demograficzną. Język niemiecki stracił pozycję Weltsprache. Jeszcze w roku 1958 był językiem rodzimym dla 4,2 procenta mieszkańców globu. W roku 1992 już tylko dla 2,0 procenta światowej populacji.
Litwa 20 lat temu ponownie odzyskała niepodległość. Nadal jest jednak okrążona przez żywioł słowiański. Nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy w razie ataku ze strony Rosji , wojska NATO rzeczywiście podążą z pomocą.
W ubiegłym roku amerykański politolog George Friedman opublikował pracę „Następne 100 lat. Prognoza na XXI wiek”. Zawarł w niej przypuszczenie, że w ciągu najbliższych 10-15 lat Polska stanie się najpotężniejszym państwem w Europie. Przyczynić ma się do tego Ameryka, która uzbroi Polskę po zęby militarnie i technologicznie, tak aby za jej pomocą powstrzymać pęd imperialny odradzającej się Rosji. Friedman twierdzi, że w najbliższej dekadzie wybuchnie nowa zimna wojna, która tym razem zakończy się rozpadem Rosji. Japonia zajmie rosyjski Daleki Wschód, Turcja wejdzie na Kaukaz, zaś Polska przejmie kontrolę nad Białorusią i znaczną częścią Ukrainy. Uzależni także od siebie Litwę i Łotwę.
Prognozy Friedmana, który nie ma żadnych polskich korzeni, są niewątpliwie miłe sercu każdego Polaka. Czy się sprawdzą, nie wiadomo. Wedle przewidywań autora, poczekać należy zaledwie do roku 2020.