Jeremi Sidorkiewicz - Ziemia narodowości litewskiej

Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie wybuchł litewski antypolonizm. Już Daukantas pisał: „Polacy wragnęli do Litwy, w pogardzie mieli Litwinów i koniecznie chcieli zrobić z nich swoich niewolników”. Później pałeczkę przejął Basanowicz, który twierdził : „ W Europie naszych czasów nie ma narodu, który byłby tak bardzo egoistyczny i tak fanatyczny w sprawach narodowych, jak Polacy”.
Na Litwie właścicielami majątków ziemskich byli Polacy. Litwini stanowili masę chłopską, często bezrolną. W tamtych czasach uważano, że naród bez ziemi nie jest pełnowartościowym narodem. Problem należało jakoś rozwiązać. Okazja nadarzyła się w roku 1920, w związku z wojną o Wileńszczyznę. Kowieński sejm uchwalił wówczas ustawę o reformie rolnej. Przepisy te pozwalały  na przejęcie przez państwo bez odszkodowania majątków ziemskich należących do osób, które służyły w Wojsku Polskim. To można było jakoś zrozumieć. Konfiskacie podlegały również majątki właścicieli, których bliscy krewni służyli w armii polskiej. To już był element odpowiedzialności zbiorowej. Ponadto można było przejąć majątki osób „pracujących na szkodę niepodległości Litwy”. Ta norma prawna mogła dotyczyć praktycznie każdego działacza polskich organizacji społecznych. Tylko wiosną 1923 skonfiskowano m.in. posiadłości p. Zanowej, 857-hektarowy majątek p. Rajchardowej, majątek Elżbiety Gruszewskiej, przeszło 500-hektarowy majątek  Bądzkiewicza, dwa majątki hrabiego Komara, ziemie należące do Giejsztora, do Sipowicza, a także przeszło 800-hektarowy majątek Jerzego Gruszewskiego.
W pierwszej kolejności uwłaszczani mieli być bezrolni i małorolni ochotnicy wojsk litewskich.  Nie dotyczyło to jednak wszystkich kombatantów. Na mocy iście średniowiecznego prawa,          w przedwojennej RL właścicielami ziemi nie mogli być Żydzi, nawet ci, którzy walczyli z Polakami o Wilno. Ziemia miała należeć wyłącznie do Litwinów.
Dzisiaj nie obowiązują  rasistowskie przepisy własnościowe. Każdy obywatel RL, niezależnie od narodowości, może odzyskać lub nabyć nieruchomości. Niemniej, o czym nie trzeba przekonywać Polaków, duch przedwojennego ustawodawstwa nadal krąży w litewskim powietrzu.  Nienawistny duch antypolonizmu.